Dlaczego muszę wstawać o siódmej rano w sobotę ? Bo trzeba święconkę przygotować. Sama sobie odpowiedziałam na pytanie, przejdźmy dalej. Chociaż - fakt wstawania w dzień wolny o tak wczesnej porze jest po prostu przykry. Moje życie jest przykre. Nieważne.
Co trzeba włożyć do tego koszyka? Dominik, sprawdź w necie.
Chleb - jest ; masło - jest; jajka - też mają być ? dziwne. no ale są ; ser... what? dobra, internet kłamie, ja żadnego sera święcić nie będę.
Przekroiłam cztery kawałki chleba na pół.
Spostrzegawcza Daria : Wyszło osiem kromek.
Ja: Jaka ty bystra jesteś...
SD : Nie, po prostu dobra z matmy.
Leżę :-D
Cała " święconka " naszykowana, zatem Dominik i Daria ruszajcie z koszykiem w las. Ewentualnie do kościoła..
A ja mogę spokojnie poczytać "Wielki marsz". A później iść spać. Bez szaleństw, tylko do dwunastej.
Obiad, obiad.. Wydaje mi się,że coś tam jadłam, tylko nie potrafię sobie przypomnieć co. Bywa.
Upiekłam ciastka :-) ( Tam jest napisane "Dla mudżynów od Ania." Tak.. bo polski być trudny.. czasem )
Myślę, że są po prostu zarąbiste. I tyle :-)
Komputer. W końcu usunęłam ze znajomych na fb jakąś dziewczynę, która twierdziła ,że mnie zna, a ja jej przykrości nie chciałam robić ;-) Ale.. naprawdę, to ile wypiła na ostatnim "melanżu", albo fakt ,że zrobiła kolczyk w języku i teraz ją boli niespecjalnie mnie interesuje. Także.. było miło, ale się skończyło. Czasem trzeba zrobić czystki wśród znajomych, których się nie zna ;-)
Kościół i adoracja. I nie wiadomo czy upłynęło czterdzieści, czy raczej cztery minuty....Może to i dobrze.
W samochodzie tata powiedział, że miał genialny plan. Mianowicie chciał w czasie tej adoracji zacząć śpiewać. Ale jak zaproponował to Dominikowi, to młody -delikatnie mówiąc- odmówił. I chwała mu za to.
Po powrocie do domu znów czytałam.
"Chyba rozumiem co to znaczy umierać. Przynajmniej teraz. Nie samą śmierć, jej wciąż nie mogę pojąć. Ale umieranie. Jeśli przestanę iść i dojdę do końca. Do końca, jak płyta po ostatnim nagraniu. Może to nie dość. Ale.. ja nie chcę umrzeć. " - S. King, Wielki Marsz
Zaśnięcie gdy w głowie siedzi mnóstwo tekstów piosenek jest niemalże nierealne.
"Wydaje mi się,że w coś wierzę" - Sztywny Pal Azji , Wieża radości, wieża samotności.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz