poniedziałek, 23 kwietnia 2012

23 kwietnia - Poniedziałek

W miarę szybko, bo już o 6:30 byłam na nogach. Poniedziałek nie wydaje się aż taki straszny w porównaniu do reszty dni tygodnia. Zapowiada się bardzo ciekawie - egzaminy. A w piątek, tak dla relaksu chyba występ. Najgorsze jest to,że przez cały tydzień trzeba być ubranym .. na galowo. Taa.. ;-)

Czekamy sobie na autobus. Daria prawie potargała bilet. Jej reakcja ? "Skleisz mi go taśmą dwustronną". Yy, no chyba nie... "Oj, sorki.. przeźroczystą" ( tutaj pojawił się ruch ręką jakiego nie powstydziłaby się niejedna właścicielka yorka )

1 lekcja - Polski

Jak można zrobić powtórkę w dzień przed egzaminem? To jest przykre.
Dzisiaj powinniśmy się odstresować.. :-) Nie, nie mam na myśli picia. Chyba, że tymbark :-)

Adam Mickiewicz - "To lubię". A może "Lubię to" tylko,że w wersji wypowiedzianej przez Yodę ?

Na przerwie próbowałam pomóc jakiejś pierwszoklasistce zadanie z matmy. Nie umiem. Jestem zbyt tępa , żeby rozwiązać zadanie z pierwszej klasy. Otwarte zadania egzaminacyjne z matematyki.. hm.. ha ha ha. Lol, nie napiszę.
Teraz mi się przypomniało,że w czwartek pomagałam zrobić zadanie Kamili. O jednorożcu.. Koziorożcu.. Nieważne. Ważne,że nie udało mi się. Myślałam dobrze, ale.. ;-) Nawet Dominik nie umiał zrobić tego zadania więc nie jest mi aż tak głupio. ( Btw - musieliśmy wyglądać jak jakaś rodzina nerdów - oboje w koszulach i liczymy. Ja na kalkulatorze, Dominik w pamięci.. )

2 lekcja - Muzyka

A Tomek jest "specjalny".
Jak mi źle egzaminy wyjdą, to pójdę z nim do szkoły specjalnej. Wróć, on chyba do zawodówki idzie.. Czyli plan ze szkołą specjalną się nie powiedzie.

Patrycja mnie straszy. Wredota.

3 lekcja - Godzina wychowawcza

Tomek (dyslektyk) nie musi przenosić odpowiedzi na kartę  odpowiedzi.
Sylwia : To dla niego zbyt trudne.
Może.

Przyszła Pani od Niemieckiego poinformować klasę o możliwości wyjazdu na warsztaty garncarskie.
Może jechać 6 sztuk ( zastosowała przeliczenie na "Patrycje" :-D )
Tyyyle chętnych. Prawdopodobnie i tak pojadę tylko ja i Ania.

4 lekcja - Matematyka

Treść zadania:
Mama Piotrka włożyła do garnka cztery słoiki tak,że dokładnie przylegały one do siebie i do ścian garnka. Piotrek obliczył wcześniej, że każdy słoik ma obwód 10 π cm. Jaka jest średnica ? 
Ja nie rozwiązuję zadań. Ja formułuję wnioski.
-Mama Piotrka jest głupia - kto normalny wkłada puste ( nie zostało napisane,że coś w nich się znajduje ) słoiki do garnka ?
-Piotrek jest głupi - po mamie. Na cholerę liczyć obwód słoików?
-Piotrkowi się nudzi, bo robi dziwne rzeczy. Pewnie nie ma internetu i dlatego tak się zachowuje. 
- Skoro nie ma internetu to pewnie dlatego, że jego mama nie zapłaciła rachunku. Całą kasę rozwaliła na..słoiki. Patologia.
i tak dalej, i tak dalej.. ;-)


5 lekcja - Świetlica


Nie mamy Edb. Ojoj.


Na świetlicy niespodzianka - Mikołaj. Tym razem on przyszedł do gimnazjum ;-D
Praktycznie przez całą lekcję siedzieliśmy na ławce rozmawiając o jednorożcach, pająkach, moim telefonie i różnych mniej lub bardziej interesujących rzeczach.


6, 7 lekcja - Próba zespołu


Na piątek dobrze by było gdybyśmy nie mieli zeszytów. Najlepiej mieć wszystkie chwyty "w głowie". Hm.. A może frytki do tego?


Powrót z tatą - nie lubię jeździć z gitarą gdy w autobusie jest dziki tłum dzików. 


Kamila chyba nie widziała "słodkiego plecaka" , twierdzi ,że mój taki jest. Phyy.
A Julka już nie pamięta jak oberwała w twarz, za to,że powiedziała,że jest różowy (wrr..) I dobrze.


Polo." No , masz pięć dych, idź kupić tą Nutellę. I kup sobie 4 czekolady. No co tak patrzysz? Jutro masz egzamin, a to jest MAGNEZ "( dzięki za troskę tato :-D) 


Po powrocie do domu przez cały dzień rozpracowywałam jedną czekoladę. W końcu to magnez ;-) 


Głównie spałam. Tak praktycznie to tylko spałam.
(Idę spać, idę spać - gdy mam dość )
 No , jeszcze siedziałam przed komputerem. 


Pająki mi się pozabijały :c Najsilniejszy, cholera jasne. Nie lubię go. 
Czyli dwa jeszcze żyją. W tym jedna bestia głupia. Wrr. 


Moja jedyna forma powtórki przed egzaminem to monotonne wmawianie sobie:
Będzie dobrze!
a jak nie to.. zawodówka czeka :-)

"Przyjaciela mam co pociesza mnie
Gdy o Jego ramię oprę się
W Nim nadzieję mam uleciał strach
On najbliżej jest zawsze troszczy się"

(To , od 31:15 :-D; ewentualnie to )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz