Koniec egzaminów ! Uff. (Fala ? ~~~~)
Angielski: poziom podstawowy
( Arkusz, odpowiedzi)
1.1. Dobrze
1.2. Dobrze
1.3. Dobrze
1.4. Dobrze
1.5. Dobrze
2.1. Dobrze
2.2. Dobrze
2.3. Dobrze
2.4. Dobrze
3.1. Źle
3.2. Dobrze
3.3. Źle (chyba)
4.1. Źle
4.2. Dobrze
4.3. Dobrze
4.4. Dobrze
5.1. Dobrze
5.2. Źle
5.3. Źle
6.1. Źle
6.2. Nie pamiętam co zaznaczyłam
6.3. Dobrze
7.1. Dobrze
7.2. Dobrze
7.3. Dobrze
7.4. Dobrze
8.1. Nie pamiętam co zaznaczyłam
8.2. Dobrze
8.3. Dobrze
8.4. Dobrze (chyba)
9.1. Dobrze
9.2. Dobrze (chyba)
9.3. Dobrze
9.4. Dobrze
To jeszcze nic, tu się dopiero zacznie roić od słowa "źle".
10.1. Dobrze
10.2. Źle
10.3. Dobrze
11.1. Źle
11.2. Źle
11.3. Dobrze
Podsumowując : O ja pier.. Nie myślałam, że będzie aż tak źle.
Minimum 29 poprawnych odpowiedzi ( minimum, ale myślę, że od razu można przyjąć, że 6.2 i 8.1. są źle. Bądźmy realistami :-) )
29/40 ? Z próbnego było 31/40 więc lekka kicha..
Angielski : poziom rozszerzony.
( Arkusz, odpowiedzi )
Ja nie wiem jakim cudem w ogóle napisałam ten egzamin. Bo ? Przez całe 60 minut siedziało mi w głowie :
Techno ku*wa bęc! na zmianę z piosenką z "Charlie the unicorn" ( coś w stylu : put a banana in your ear - przynajmniej po angielsku ;-) )
Pierwsze zadanie - przy 1.1 i 1.6 robiłam wyliczankę ;-D
1.1. Dobrze
1.2. Dobrze
1.3. Dobrze
1.4. Dobrze
1.5. Dobrze
1.6. Dobrze
2.1. Dobrze
2.2. Dobrze
2.3. Dobrze
2.4. Dobrze
Zadanie powiązane z Alicją w Krainie Czarów ;-D Dobrze,że oglądałam 3 razy - tych słówek których nie znam mogłam się domyślić ;-D
3.1. Dobrze
3.2. Dobrze
3.3. Dobrze
4.1. Dobrze (chyba)
4.2. Dobrze
4.3. Dobrze (chyba)
4.4. Źle
5.1. Dobrze
5.2. Dobrze
5.3. Dobrze
6.1. Dobrze
6.2. Dobrze
6.3. Źle ( tępa Ania wpisała two ;-D )
6.4. Źle ( wpisałam "we" )
6.5. Dobrze
7.1. Źle
7.2. Źle
7.3. Są [marne] szanse,że dobrze.
7.4. Są [marne] szanse,że dobrze.
7.5 Źle
Czyli z części "zamkniętej" ( prawie) mam : 22 ( w porywach do 24, ale chyba nie powinnam liczyć na cud ) odpowiedzi dobrze. 22/30 . Tragicznie nie jest. Ale prawdę mówiąc, to najprawdopodobniej taki będzie mój wynik końcowy. 22. Na 40. Bo ? Bo w ostatnim zadaniu pokazałam swój piękny łamany angielski. Cholera, codziennie takie ładne zdania umiem sobie po angielsku w głowie ułożyć..:-) A na egzaminie? " I am going to ...and I saw " . Myślę ,że osoba sprawdzająca moją pracę będzie miała grzanę... A w brudnopisie napisałam "hyc o podłogę". Nie, ja nie jestem i nigdy nie byłam normalna ;-)
Po egzaminie poszłyśmy z Anią na lody. Że niby trzeba "uczcić" koniec.
Siedzimy w parku, syrena wyje, wyje, wyje..
Ania : W wypadku wojny ile jest sygnałów ?
Powiedziałam, że jeśli zobaczy czołg to ma schować się pod ławkę. Może jej nie zauważą.
Autobusem do domu, jeszcze Daria przyszła mnie poinformować ,że zostawiła kurtkę na basenie. Jej problem.
Po powrocie do domu.. poszłam spać. To tak w skrócie. Jeszcze złapałam nowego pająka.
Wieczorem, około 21 zabrałam się za odrabianie zadania. Z religii. W przerwie, chyba dla relaksu grałam na gitarze. Strasznie wesoły dzień. A nożyczki to twój najlepszy przyjaciel. Jedyny.
Ja wiem, do bani te notki. Ale jutrzejszą postaram się napisać dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz