niedziela, 15 kwietnia 2012

13 kwietnia - piątek

 Piątek trzynastego to ponoć bardzo pechowy dzień.Niby w takie rzeczy nie wierzę, ale trudno się z tym nie zgodzić - ostatniego 13 w piątek zepsuł nam się internet. Na tydzień. W ferie. Nie powinnam wspominać tak smutnych wydarzeń z przeszłości, jeszcze się popłaczę.

Położyłam się spać około godziny 1:30. Nie wiem co robiłam do tej pory. Pamiętam jakieś zadania , biurko i nożyczki. To po tej paście do butów mam w głowie coś, przy czym stan Czarnobyla po wybuchu reaktora to pikuś.

1 lekcja - Matematyka

Zaczynamy zabawę z figurami płaskimi. Tomek twierdzi, że w końcu nie będzie się nudził.
Matematyka nie jest nudna. Czasem jest skomplikowana, ale nie nudna. Najlepsze wg mnie jest dodawanie w zakresie 10. Bo później to mi się myli trochę..

2 lekcja -Historia

Powtórka z dat. Ja pamiętam 1942, 966, 100 i 1410. I jeszcze "początek końca" , czyli 12.09, 1996 czyli urodziny moje.

3 lekcja - Biologia

Jedna lekcja pozostała nam do egzaminu. Powinnam się bać.

4 lekcja - Religia, której nie ma

Na świetlicy razem z 1 a, czyli tą do której chodzi Dominik. Grałyśmy z dziewczynami w karty, on się przyczepił. Początkowo nawet i pomagał.. ;-)

5 lekcja - Chemia

Powtórka. Ja nawet pamiętam niektóre rzeczy z pierwszej klasy. Jestem z siebie niesamowicie dumna.

6 lekcja - Polski

Neologizmy, synonimy, antonimy i homonimy.
Wykazałam się swoją ogromną wiedzą z zakresu znajomości m.in. : związków frazeologicznych. Znowu jestem z siebie dumna :-)

Wolontariat. Dawno mnie nie było. A jednak niektóre dzieci mnie pamiętają. Nawet te, których ja nie pamiętam. Kacper na przykład.  A  Mikołaja nie ma :c. Ale i tak miałam z kim grać w warcaby. Z Różą/ Kingą. I wygrałam. Hłe hłe. Ograłam sześcioletnią dziewczynkę i się cieszę z tego powodu.Porażka.
Mam wrażenie,że niektóre dzieci są opętane.. Taka Zuzia na przykład.. Albo Ania ( To imię zobowiązuje najwyraźniej)
Po wyjściu z przedszkola poszłam jeszcze kupić "Świat wiedzy" i "Teraz Rock". Pół kieszonkowego poszło się.. czytać.. xD

Julka zmusiła mnie,żebym do niej przyszła. I się cieszę, bo dzięki niej nie musiałam siedzieć kilku godzin w parku na ławce :-) 
Ma na ścianie w pokoju .. Motyla! :-) I trochę książek. I sztalugę, która służy jako wieszak na ubrania. To tak jak w moim pokoju stepper ;-)
Naleśniki?! Dobre były :-P Karolina by powiedziała : "omnomnom" zapewne :3

Msza. Pani organistka dość dziwnie intonuje pieśni.. A może to ja dziwna jestem.
Kręgi. Po kręgach - film. Kto nigdy nie żył.
Rozpisywać się nie będę, ale.. genialne po prostu. I wszystko na ten temat.

Jak mam Cię kochać, kiedy nie rozumiem
Jak Cię zrozumieć, kiedy nie pojmuję kim jesteś
Jak Cię usłyszeć, jeśli nic nie mówisz
Jak Cię mam poznać, skoro nawet nie wiem czy jesteś,
Czy jesteś...


Przyjechał po mnie Bartek I razem czekaliśmy  pod Zamoyską na pizzę. I miał energy-drinka. I
 się ze mną podzielił ! :-D Me gusta, tego mi było trzeba.

Nicola była u nas. Normalka. Ale żeby do północy? Musiałam jej rysować "domek i psa" w profesjonalnym programie graficznym ( paint)

Nie spałam do 1:16. Energetyk na szczęście robi swoje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz