Powracam. Nie wiem czy na dzień tydzień, miesiąc, czy żeby napisać tylko jedną notkę, ale wracam.
Napisałabym, że stęskniłam się i takie tam, ale nie lubię kłamać. Moje dzisiejsze smęty to efekt zwyczajnej nudy.
Napisałabym, że stęskniłam się i takie tam, ale nie lubię kłamać. Moje dzisiejsze smęty to efekt zwyczajnej nudy.
Dzisiejszy dzień był do bani. Nudny, samotny, kompletnie bezsensowny. Pewnie dlatego zaczęłam przeglądać galerię zdjęć. Jakbym szukała tam czegoś lepszego niż mam teraz. Wszystko jest fajniejsze. Nie lubię być sama. To znaczy czasem lubię, ale.. ale nie dzisiaj.
Dużo się u mnie zmieniło od czasu ostatniej notki. Bardzo dużo.
Co się nie zmieniło? Wciąż jestem popierdolona :), może nawet bardziej niż kiedyś. Sorry.
Co się nie zmieniło? Wciąż jestem popierdolona :), może nawet bardziej niż kiedyś. Sorry.
Aktualnie jestem już prawie osiemnastoletnią uczennicą ZSO; 2 klasa, drugie półrocze. Jak ten czas dziwnie leci... A szkoła? Z jednej strony jest strasznie i źle, mam mnóstwo nauki i niewiele chęci; z drugiej - poznałam sporo nowych osób. Fantastyczni ludzie, przynajmniej niektórzy (mam na myśli "ekipę" spod auli). Ja ich uwielbiam, oni mnie niekoniecznie. Cóż, takie życie, chyba muszę przywyknąć :)
Inne zalety drugiej klasy? Mało przedmiotów. 9. W tym 4 rozszerzenia, czad.
Mam zamiar zdawać maturę z geografii, ale jak słucham o skałach osadowych to trochę się boję. O matematyce nie będę wspominać, żeby nie psuć sobie dobrego humoru.
Inne zalety drugiej klasy? Mało przedmiotów. 9. W tym 4 rozszerzenia, czad.
Mam zamiar zdawać maturę z geografii, ale jak słucham o skałach osadowych to trochę się boję. O matematyce nie będę wspominać, żeby nie psuć sobie dobrego humoru.
Zostałam harcerką. Dołączyłam zgodnie z myślą, że wszystkie brzydkie dziewczęta idą do harcerstwa. Jeszcze nie jestem taką tró harcerką, na razie nie mam nawet munduru. Mam niewielkie pojęcie o prawie harcerskim i odrobinę chęci do działania. I do spotykania się z ludźmi. Szkoda, że nie w swoim wieku. Trudno, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
Nie wiem jak to będzie dalej wyglądać, na razie wróciłam z zimowiska i mam mieszane odczucia. Nadal. Od stycznia. Fantastycznie. Muszę się ogarnąć. (Tak. Nie ogarnęłam się przez całe życie i nagle ogarnę się w miesiąc. Akurat.)
Chyba powinnam już pójść bo znowu zaczynam kłócić się sama ze sobą. Jeden wielki monolog. Wielka improwizacja.
Nie wiem jak to będzie dalej wyglądać, na razie wróciłam z zimowiska i mam mieszane odczucia. Nadal. Od stycznia. Fantastycznie. Muszę się ogarnąć. (Tak. Nie ogarnęłam się przez całe życie i nagle ogarnę się w miesiąc. Akurat.)
Chyba powinnam już pójść bo znowu zaczynam kłócić się sama ze sobą. Jeden wielki monolog. Wielka improwizacja.
Nie wiem, czy ten post ma jakikolwiek sens.
Pozdrawiam ludzi którzy chociaż trochę stęsknili się za mną i moją grafomanią.
Pozdrawiam ludzi którzy chociaż trochę stęsknili się za mną i moją grafomanią.
Ania.