Wstać o godzinie 6:15 w poniedziałek? Można ! Najlepsze jest to,że obudziłam się bez budzika. Sama.
W drodze na autobus jarałam się widokiem obciętego żywopłotu. Jest się z czego cieszyć. Nie ogarniam siebie sam.
1 lekcja - Polski
Powtórka z lektur i epok. Jednak czasem zdarzy mi się - być może niechcący- powiedzieć coś mądrego.
Pani: Przygody Tezeusza
Patrycja: Nie znam
Pani : Biedactwo.
Zabrakło tu czegoś. Więc dodam. Ojoj.
Pani: (...) A potem go nie ma!
Czyżby uciekł?
Plebs, szlachta, patrycjusze i rycerze. Czyli rozmowa o antyku. Przynajmniej według naszej klasy.
W czasie przerwy doszłam do wniosku,że jestem
- miła (czasem mi się zdarzy. Ale rzadko.)
-impulsywna.
Wspaniałe wnioski. Dumna z siebie jestem.
2 lekcja - Muzyka
Tańczymy belgijkę na zaliczenie. Lubię to :-)
5 jest. Nieważne,że prawie cała klasa ma 5.. Ja się cieszę tylko z tej swojej piątki. Egoista, nieprawdaż?
3 lekcja - Godzina wychowawcza*
*Godzina wychowawcza - pod tą nazwą kryje się "Polski". Ale oficjalnie to "godzina wychowawcza.
Oj, śmieję się. Nie zawsze mamy polski na godzinie wychowawczej. Czasem mamy ochrzan za coś... :-) I nawet usprawiedliwienia można oddać. ( mnie nie dotyczy. Nie mam czego usprawiedliwić. Ha !)
-Jeżeli kiedykolwiek moja wychowawczyni to przeczyta to chciałabym powiedzieć, że mi trochę jednak zależy żeby dożyć chociaż do końca roku... Może nie przeczyta..? A może.. Pozdrawiam . (przezorny zawsze ubezpieczony ]:-> )Wszystkich ludzi. I Karolinę też.
Pani: Tomek, ty się najgorzej zachowujesz
Babuś: Jeszcze ja jestem, proszę Pani!
Nie ma to jak upomnieć się o swoje ;-D
A tomek jest gemein :-) ( nie wiem czy napisałam poprawnie, ale chodziło o wyraz "bezczelny." )
Temat wycieczki poruszony został, owszem. Nie, poruszony to złe słowo. Szturchnięty kijem od miotły raczej. Żadnych konkretów.
Pani nie chce wrócić po wycieczce obłąkana.
Też bym nie chciała.
4 lekcja - Matematyka
Pani opuszcza nas, by udać się w odległą podróż do innej klasy z którą ma zastępstwo. A my sobie mamy testy robić. Jaasne, testy.. A jedzie mi ty czołg ? :-)
Ja wolę czytać Teraz Rock. Ewentualnie z Anią porozmawiać... ;-)
5 lekcja - Edb
Ania miała ładny żółty zeszyt. Teraz ma jeszcze ładniejszy, bo narysowałam jej na nim znak" Uwaga! Substancje Radioaktywne". So hot.
Czy ja już mówiłam, że kiedyś pojadę do Czarnobyla? Nie? No to mam zamiar. Na jednorożcu :3
6 lekcja - Wolne
Nie ma wf. Nie ma więcej lekcji. Cała klasa pojechała do domu po 5 lekcji.. Ale nie, Ania i Ania mają 8. Więc świetlica. Godzina opierniczania się. Przynajmniej tyle. So sweet.
7 lekcja - Kółko biologiczne
Pani nas żal. Bo wyglądamy na chore..
Psychicznie chyba.
Wapń. Pierwsze skojarzenie - Danonki !
Ca, Ca, Ca... zasada wapniowa - CaOH.
Jednak coś pamiętam. W sumie to nie ma się czym chwalić przed egzaminem. Więc muszę się chwalić znajomością wzoru zasady wapniowej. Życie.
Na przerwie Karolina chwaliła się swoimi włosami. Nie no, fajne są. Hm..
Mogę przynieść do szkoły kosiarkę ? ;->
8 lekcja - Zespół
Zniszczyłam system grając na gitarze bez trzymania chwytów. Całkiem nieźle mi szło, jednak przestałam jak zobaczyłam minę nauczyciela - coś zbliżonego do "o.O".
W autobusie za niedługo zacznę się modlić o szczęśliwy powrót do domu. Czyli taki bez zaliczenia gleby.
Chcę zjeść coś normalnego. W sensie jadalnego. Więc muszę ugotować. Zrobienie nuggetsów ( lepszych niż te z McDonald`s :-P )i sałatki z gyrosem zajęło mi około godziny ale kij z ty. Były dobre przynajmniej :-) A tata się zastanawiał czy nie zatruje się z sosem od nuggetsów. Oj tam, raz kozie śmierć. Raz tacie śmierć....
Czarny humor się mnie trzyma. Patologia lekka.
Głupi komputer, głupi internet, głupia ja. Nie wczytywało mi 90 % stron. Youtube działało( szał ) ale z taką prędkością ,że mogłam przeanalizować każdy filmik piksel po pikselu.
O 20:05 - Kod da Vinci.
Oglądałam ten film po raz drugi. Dochodzę do wniosku,że szczątki normalności w mojej głowie zostały zniszczone. Mam nadzieję,że nie nieodwracalnie..
Film był ciekawy. Jak dla mnie nawet śmieszy w kilku momentach. Jak ja grzałam gdy była mowa,że Maria Magdalena była żoną Jezusa xD Mam dziwne poczucie humoru? Zgadzam się.
Podsumowując : Zryło mi banię. Cały ten "Zakon Syjonu" i.. wszystko :-)
Więc :po 23, czyli po filmie poszłam się uczyć. Bez przesady, tylko trochę po północy siedziałam powtarzając dział "usługi " z geografii i angielski. Sketch, sculptor i takie tam.
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz