1 lekcja - WF
Idziemy biegać. Zaliczyć 100m. Przepraszam bardzo, ale.. chyba kogoś porypało. Nie mnie.
Wiatr na dworze wieje niemiłosiernie, ale : 3c musi zaliczyć wszystko. Właśnie w taką pogodę.
(Tak jakby inni nie musieli.)
Jeżeli będę chora to wiem komu mam dostarczyć receptę.
2 lekcja - Lekcja z Jakąś Panią z doradztwa zawodowego czy czegośtam.
To na początek powitajmy Panią gromkimi brawami ( niczym.. Feel albo Marylę Rodowicz ).
I w tym momencie czuję się jak dziecko ze szkoły specjalnej.
Jeszcze czekałam na polecenia typu "zróbcie hałas"ale nie było.
Wszyscy zostańmy inżynierami ;-) Ślusarzami, cieślami, stolarzami, hydraulikami ewentualnie kimś kto ma prawo jazdy kat. B i jeszcze jakiejś.
Humaniści nie mają przyszłości :-D A ja chyba mam na to zwis, bo nie jestem ani humanistą, ani ścisłowcem. Wszystko po trochę. Ale wychodzi na zero ( w tym momencie wyszło na to,że jednak nie radzę sobie z matematyką) . Podsumowując - generalnie jestem nikim :]
Pójdę sobie do liceum. Na Mickiewicza. Bo mnie przyjmą. Na profil :
a) Społeczno-prawny
b) Teatralno-dziennikarski
c) Matematyczno- informatyczny ( Ostateczność. Bo..i tak mnie nie przyjmą xD )
Nie ważne czy wybiorę a, b czy c i tak skończę na kasie w Biedronce. W Polo ewentualnie.
3 lekcja - Wos
Kartkówka. O "potrzebach". Pisana z książką. Teoretycznie odpowiedziałam na wszystkie pytania, ale miałam jedną książkę z Anią ( ona nie ma swojej -.-` ) więc trochę do kitu.
4 lekcja - Religia
"Moja msza święta". Czyli co uczniom klasy 3 c nie pasuje w mszy świętej.Generalnie to wszystko, ale żeby wymienić konkretnie to już jest problem.
Bo kazanie za długie, bo ogłoszenia cośtam cośtam.. Błagam.. Jak już ktoś idzie ten raz na rok (ewentualnie 1/2 na tydzień jak ja; ewentualnie minimum 7 jak Paulina ;-) ) do kościoła, to mógłby "wytrzymać" tą godzinę którą msza trwa.
Oczywiście zawsze najbardziej aktywny udział w rozmowie o tym, że msza trwa za długo, są osoby które w kościele ostatni raz były na bierzmowaniu.
Jak ktoś chce to przyjdzie na mszę, niezależnie od tego czy kazanie będzie pięciominutowe czy trwające pół godziny. A jak nie chce to.. To będzie kombinował. Proste.
:-)
Na przerwie w klasie 112 wieszałam z Anią gazetkę o anime.
-może kiedyś wrzucę zdjęcie xD -
5, 6 lekcja - Polski
Tak ładnie napisałam wypracowanie.♥ Pani zachwycona.
5 za wypracowanie, 4+ za resztę sprawdzianu. Tata będzie dumny.
( To miał być sarkazm)
Tak się trochę pobawimy dzisiaj ;-) I bardzo dobrze.Tak się bawi, tak się bawi trze-cia ce !
Najpierw pani podawała początek zdania, naszym zadaniem było podanie przymiotnika na określoną literę. Zaczynamy.
-Koń króla jest... hałaśliwy, halucynogenny, higroskopijny, hipsterski.
-Moja dziewczyna jest... lesbijką ( :-D ), lewa, lepka, laskonoga, lojalna i luźna. Spoko.
-Moja babcia Andzia jest... obrzydliwa, obleśna, ostra, oryginalna, osmarkana, i obsrana ( by Bartek ;-) )
Później historyjka ( notabene bezsensowna. ) Każdy dodaje jeden wyraz. Wyszło.. hm..
" Dziwny dom stał nad rzeką która płynęła szybko w dół. Pewnego słonecznego dnia mały chłopiec skoczył na kamień i zrobił sobie bubę (ewidentnie w tym miejscu wyraz "kupa" byłby lepsze, ale cóż. Bywa. ) która była sina i bardzo go bolała. Nagle pojawił się Spiderman, który chciał zabić dziadka, lecz on był kosmitą., który uderzył głową w chłopca. Nagle z domu wyfrunęły nietoperze które napadły babcię. "
Na zadanie domowe [na kiedyś] mamy napisać opowiadanie fantastyczne. Hm. Mam to potraktować jako wyzwanie ? :)
Wracam sobie
Taty nie ma. A ja już miałam przygotowaną formułkę którą miałam wygłosić.Tak na jednnym oddechu. Konkretnie :
"Zwracam się z uprzejmą prośbą o udostępnienie kluczy do budynku mieszkalnego w Jakubowicach numer 16 c".
Wróciłam do domu z Darią i potrzebą fizjologiczną.
Jak już przyszedł tata, otworzył drzwi i weszłam do domu to poszłam spać. I spałam, spałam spałam, pewnie coś zjadłam , napisałam notkę i..
The Analogs- Błędy
Życie ucieka tak szybko,
a ja wciąż marnuje swój czas
dla kobiet i brudnej forsy
patrzę się śmierci w twarz
moje serce dawno już pękło
zapomniał o mnie Bóg
też teraz o nim nie myślę,
gdy lufę wkładam do ust.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz