piątek, 18 maja 2012

18 maja - piątek

Takie tam uczenie się do pierwszej w nocy.
(Dla urozmaicenia sobie czasu o północy robiłam sobie koszulkę z "symbolem" batmana :-) )
 Biologia i historia. Wiem, że powstanie styczniowe wybuchło 22/23 stycznia 1863 oraz, że przeżuwacze mają czterokomorowy żołądek. Nie wiem jedynie po co mi ta wiedza... No cóż, może kiedyś jak będę stara i brzydka brzydsza niż teraz, zostanę mistrzem w rozwiązywaniu krzyżówek gdzie na pewno pojawi się coś w rodzaju "forma symbiozy nazywana również współbiesiadnictwem". I ja będę wiedziała, że to komensalizm.
Dobra, to było marne pocieszenie.

Wstałam o 6. (Tak, napój energetyczny :-) )  Przeleżałam do 6:30 żeby przez chwilę posłuchać "Back in control" Sabaton. Czyli, żeby wyłączyć budzić. A później wstać, ogarnąć siebie i Darię, i ruszyć w stronę słońca szkoły.

Istnieją osoby które drażnią mnie tylko i wyłącznie tym, że istnieją. Tlen mi zabierają.

1 lekcja - Matematyka

Sinus, cosinus, tangens..
No to się dopiero zaczęło.

2 lekcja - Historia

Kartkówka. Teoretycznie udzieliłam odpowiedzi na przynajmniej 90% pytań. W praktyce... zobaczymy co z tego wyjdzie.

3 lekcja - Biologia

Sprawdzian. Nienawidzę sprawdzianów z biologii, tym bardziej tych pisanych przez Panią, bo z góry wiem, że te pytania są cholernie podchwytliwe i na sto procent coś pomylę.
Zapomniałam co to znaczy "zależność antagonistyczna" i " nieantagonistyczna".. strach, panika, łzy w oczach.. :-) ... Na szczęście zrobiłam dobrze i mam 3 punkty. Przynajmniej tyle.

4 lekcja - Religia

Ania, ty słuchasz TAKIEJ muzyki?! (metal \m/ ) - by Asia.
O nie, rzeczywiście! I co teraz, i co teraz ? Chyba się schowam pod biurko. ;-)
Asiu, ja metalu w sumie rzadko słucham. Częściej punkrocka.

Na świetlicy.
Rozbrajający śmiech księdza , z którego Asia się śmiała (  jak można się śmiać z czyjegoś śmiechu? :) )

5 lekcja - Chemia

W przyszłym tygodniu kartkówka. Między innymi o glicerydach ( czyli tłuszczach. To tak po przetłumaczeniu na język zrozumiały dla ogółu społeczeństwa).

6 lekcja - Polski

Pani : Są książki wciągające, i takie przy których się zasypia.
Ja: Te drugie są zebrane i określone mianem "lektury".
Oj, śmieję się. Są lektury pasjonujące i wciągające. Takie.. "Dzieci z Bullerbyn" na przykład :)

7 lekcja - Dodatkowy polski

Wypisywałam oceny na kartki. ( Oj, wiecie o co chodzi - rodzice przychodzą do domu z taką białą kartką formatu  mniej więcej A5, tam są spisane różne cyferki, głównie 1 i 2, w różnej kolejności. I oni drą japę. Nie wiadomo o co, nie  ? :) )
Trzeba być.. mistrzem ,żeby mieć oceny 2, 2, 2 z religi. O liczbie zagrożeń z niemieckiego może lepiej nie będę wspominać.. :-)  W sumie to i tak najlepszy był polski i oceny za zadania. Ile jedynek? 6. I jadę 1, 1, 1... :)

Wolontariat. Początkowo siedziałam z Igą, Kubą, Kamilem i kilkoma innymi dziećmi.
Później poszliśmy do sali gdzie są zebrane wszystkie dzieci o których "rodzice zapomnieli " ;-). Jak wchodzą do tej sali to są przeliczane na sztuki.. niczym krowy.

Do godziny 16 siedziałam czytając Asi i Wiktorii jakieś bajki.

Małe dzieci lubią się obnażać. W szczególności chłopcy. Ja nie wiem, z domu to wynieśli, czy jak?

Poszłam kupić Michałki, Kubusia i TerazRock.
Czytałam w parku aż do momentu gdy zjawiła się Paulina z tekstem "Mam wolną chatę". :)

Nie wolno pić herbaty zalanej po części wrzątkiem, i wodą z kranu bo się będzie miało sraczkę jak Paulina xD bo nie ;-)

Msza.
Nabijanie się z proboszcza, który powiedział, że mamy zostać 30 sekund, a mówił dobre pięć minut było poniżej jakiegokolwiek poziomu. Czyli.. na moim i Pauliny "poziomie". :]

Kręgi.
Wkroczył proboszcz. Że niby ja wyglądam jak ktoś w depresji.. Hm, spoko.
Proboszcz : <do mnie > Co ty taka smutna ? Umarł Ci ktoś ?
Ja: Nie.. ( wolę się pilnować, żeby nie palnąć ,że mucha mi zdechła czy coś w tym stylu... )
X: <do Kasi> Uśmiechnij się. Bo przyjdzie do Ciebie.
Od dzisiaj będę chodzić z miną : :] . Na wszelki wypadek. 

Po kręgach : "Tupot małych stóp 2".
Do tej pory zastanawiam się czy ta bajka  ma aż tak głębokie przesłanie, czy po prostu znów doszukuję się czegoś tam, gdzie tego nie ma i nigdy nie było.

Nie dokończyłam oglądania, Bartek przyjechał jakieś 10 minut szybciej ( i tak wynegocjowałam 40 minutowe opóźnienie w odebraniu mnie z kręgów :-P )



Piosenka jest dobra, oglądanie tych pingwinów.. Hm, niekoniecznie. Polecam zrobić to co ja i patrzeć się na coś innego :D (Ogień w kominku.) Ewentualnie można rozpalić ognisko. Na środku pokoju... :-)Dobra, bez ognisk. Jestem w MDP i nie mogę tak mówić. Chyba.

Po przyjeździe do domu sprzątałam. Do 00:30. Me gusta?

 W Twoich oczach widzę wszystko, widzę strach i łzy,
Nie masz pracy, nie masz forsy, nie masz po co żyć,
Dość masz bramy, w której stoisz, kuchni też masz dość,
Dokąd pójdziesz, co masz zrobić, rośnie w tobie złość..

Jakby podnieść swoją pięść, powiedz wreszcie głośno nie..
Musi nadejść lepszy czas, Odbij się od dna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz