środa, 23 maja 2012

23 maja - środa

Pobudka. Daria ( jej widok ) . Najgorszy zestaw na rozpoczęcie dnia.

1 lekcja - WF

Stadion. Skok w dal. Tak, I ♥ it. Najlepsze jest odmierzanie 60 tip-topów. Przy moim numerze buta 43, jestem heen, heeeen za Kasią i jej 36 :-) Ale przynajmniej skaczę ( a raczej turlam się po piasku ) ostatnia.


2 lekcja - WF


Orlik. Kosz. Lepsze niż bieganie, gorsze niż.. hm... noga :) 
Wydaje mi się, że wygrałyśmy 2:0, albo 1:0 , pewności nie mam. Byłam zbyt skupiona na tym, żeby nie dopuścić do zdobycia przez "rywalki" kosza :) 


3 lekcja - Angielski


Jesteśmy stadem żab. Po głębszej analizie tych słów, i spojrzeniu na swoją koszulkę, stwierdzam... stwierdzam żabę, bo Kermit. :)


Sprawdzian. Jaka ciota ze mnie :-D
Na końcu, pod ostatnim zadaniem napisałam " Dostanę 2. I nie dostanę się nawet do zawodówki. I skończę zamiatając ulice." ...


4 lekcja - Religia Coś


Spotkanie z ludźmi którzy na wszelkie możliwe sposoby starali się wmówić, że technikum jest najlepszą szkołą. Ewentualnie zawodówka. 
Ja wolę na własnej skórze przekonać się o tym, że liceum jest aż tak złe. 

Piękne ulotki dostaliśmy. Idealne na podpałkę. 
( jestem uosobieniem zła, wiem.)


Na przerwie piłam herbatę śpiewając ( albo raczej powtarzając) "Będę ślusarzem". 
Taki cel w życiu. 
A Ania woli być rzeźnikiem. Spoko, jak lubi. 
"Masarnia u Ani". xD


Karolina nie chce iść ze mną do zawodówki. Woli zostać rolnikiem i jeździć kombajnem. Ambitnie.


Julka ma te swoje 16 lat. I ja już jej chyba nigdy nie zrozumiem. Bo mam 15 :C


5, 6 lekcja - Polski


1 za zadanie domowe :-D ( i z czego się debilu cieszysz ? xD ) Ołówkiem, ale jednak...
Poczułam się jak reszta naszej zepsutej klasy :-)


Przegadaliśmy dwie lekcje :-) 
Dla urozmaicenia sobie czasu malowałam po ręce. Musiałam skończyć, bo Pani powiedziała, że wyglądam jak "zbir spod ciemnej gwiazdy". Ale ja tylko napisałam "BĘDĘ ŚLUSARZEM" , pół tekstu jakiejś piosenki, symbol anarchii i coś o punku. Bywało lepiej :-)


7 lekcja - WOS


Co to są pieniądze? Czasem potrafię błysnąć tekstem w stylu "środek płatniczy". (Skąd mi się to bierze?)


Oddalam CV i listy motywacyjne, i stwierdzam, że moje na tle innych są całkiem ładne :D 
Jeszcze tylko żeby treść była ok.. 


Po powrocie do domu od godziny 16 do 18 spałam. Niczym przedszkolak na leżakowaniu.

Komputer, czyli coś bez czego takie dziecko neo jak ja nie może się obejść.
Zastanawiam się czasem czy mam prawo nazywać siebie dzieckiem neo. 
Przecież co najwyżej wchodzę na blog, fejsa, kwejk i yt. I pocztę sprawdzam. Trzydzieści razy dziennie. I bezlitośnie odznaczam wszystkie reklamy do listy śmieci. 
Nigdy nie grałam w Diablo, ani w  CS`a. 
Nawet nie umiem pisać obiema rękami na klawiaturze :-) 
Ale.. W przyszłości planuję nauczyć się HTML`a. Ambitnie, nie?  ( Tak, widzę to w tęczowych odcieniach czerni. Tak samo jak moją naukę niemieckiego.)
No to chyba jestem noobem. :]





Wieczorem rysowałam pracę na konkurs.
 Mniej więcej od godziny 23 zaczęłam uczyć się języka niemieckiego. (Kartkówka nadchodzi...)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz