Obudziłam się około 9, trzeba było wstać i posprzątać po "wczorajszej imprezie". Tak.. Zmywarka chyba dwa razy była włączona żeby to wszystko umyć..
Dzwoni Nicola. Właściwie to Kinga, ale dlatego, że młoda chciała ze mną rozmawiać.
Nicola : Ania, a twój pająk gryzie ?
Ja: Tak
N: A ciemu ?
Ja: Nie wiem
N: A mogę do ciebie przyjechać?
J:Nie
N: Ciemu ?
J: Bo... Cię nie lubię :-D
N: Tyyy.. Jesteś.. Wredna małpa !
;-D "Ciemu ?"
4 maja -Świętego Floriana.. Może by tak coś podpalić z tej okazji ? :-D
Dzisiejsze plany dotyczące Kręgów Biblijnych poszły się ym-hm.
Bo okazało się, że jest "obowiązkowa" msza za OSP i MDP. No cóż, bywa :)
Opuściłam Kręgi..Hm.. 4 raz od września. ( Niektórzy - Ania przykładowo ;-P - tyle razy na nich byli ;-D)
Jakiś pechowy dzień. Susząc włosy spaliłam suszarkę. Przychodzę do pokoju, rozmawiam przez telefon z Julką ( to musiało dziwnie wyglądać - leżałam na podłodze, bo nigdzie indziej nie ma zasięgu xD) i w trakcie rozmowy rozwaliłam palec.. O gwóźdź wystający z podłogi. ( Nie pytaj, dlaczego z mojej podłogi wystają gwoździe ;-) ) Straciłam kilka litrów krwi. No dobra, mililitrów. Ale litrów brzmi o wiele ciekawiej.
17:30 pod remizą strażacką. Wszyscy w strojach. My nie wyglądamy jak drużyna MDP, ale jak.. stado paletek do ping-ponga. -.-` ( Może wrzucę jakieś zdjęcia. O ile pojawi się coś na blogu Jakubowic ;-p )
Próby przed pasowaniem na "oficjalnego członka MDP". No. Przynajmniej umiem poprawnie czapkę ściągnąć ;-)
Pierwszy raz w życiu jechałam wozem strażackim ! Co z tego, że tylko pod kościół do Proślic ? Co z tego, że razem z 13 innymi osobami MDP trochę tak upchani ? ( Spostrzeżenie Agnieszki - "czuję się jakbym jechała do obozu koncentracyjnego". )
Zostałam zmuszona żeby iść do spowiedzi. Nie no, jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza, ale.. jak się dowiaduję 5 minut przed faktem, w momencie gdy nawet nie wiem kiedy ostatni raz byłam. Ej, a święta to kiedy były ? Miesiąc temu ? ;->
Zastanawiam się, czy w OSP Proślice każdy ma inny strój, czy są choć dwa takie same...Nie, ja nie chcę być wredna :-D Ale jestem ]:->
Msza, kazanie. Tak się zastanawiam dlaczego Ksiądz nawiązał do słów "Kiedy chce się zniszczyć religię, zaczyna się od ataków na kapłanów, bo tam, gdzie nie ma kapłana, nie ma już ofiary i religii." ( Jan Maria Vianney) No bo.. Dlaczego mówił o roli księdza, skoro to święto Floriana który chyba nijak ma się do Księży. Dobra, nie czaję ;-)
Wracamy do Jakubowic, znowu wozem strażackim , znowu ścisk. Oj tam, oj tam. Nawet z włączoną syreną jechaliśmy. Istne szaleństwo, przynajmniej dla ludzi mojego pokroju.
Pasowanie na członka MDP. Czyli standardowo - walą siekierą w łeb, podają rękę, dają legitymację . No. I jesteś. Jeszcze trzeba było powtarzać coś.. Hm.. deklarację jakąś, czy coś w tym stylu . Nieistotne.
Po całych uroczystościach pod remizą strażacką - czytaj pasowanie, odnowienie "przyrzeczenia" strażaków, odznaczenie ateusza S za "działalność " na rzecz straży i po "przemówieniu" Pana Sołtysa wszyscy ( 14 osób z MDP, chyba 16 strażaków i jeszcze Jakubowiczanki) poszli na świetlicę gdzie była "impreza" ( czytaj - żarcie. Głównie. I jeszcze taka muzyka, ale badziewna. Remix "Skrzydlate ręce" - Yyy.. to mówi samo za siebie ..)
Ej, dobra, kawałek z "Wielkiej pizzy" ( średnica 60 cm) to za dużo, nawet jak na mnie. Ale była na przykład Ewa, która bez większych problemów wciągnęła 2 ( ona ma.. 12 lat? ) albo Agata pijąca colę z paluszkami. Bleh. Ale to jeszcze nic w porównaniu do tego co robiła reszta MDP, gdy poszliśmy na plac zabaw. O eM Gie. Jakie to są gimbusy. Ja w porównaniu do nich jestem normalne, wcale nie infantylna. Biegali po tym placu, ściągali sobie wzajemnie spodnie ( w sumie zawsze to robią). Później udawali nietrzeźwych ( nie byli, gdzieżby. Strażacy pili coś tam ;-) , ale nie podzielili się z młodymi. Ciekawe dlaczego ? ;> ). Huśtali się na huśtawce w jakieś 8 osób. A ja ? Spokojnie, zjeżdżałam na zjeżdżalnie :D
Po stwierdzeniu,że cała reszta to gimbusy, poszłam sobie do środka. Strażacy urządzili coś w rodzaju "konkursu" na jak najszybsze wypicie piwa przez hm.. jakąś rurkę taką. Nie znam "fachowej" nazwy :-)
Strażak 1 : A tam 25 kg bigosu stoi, nikt nie ruszył..
Strażak 2 : Co? Gdzie ?! Teraz mi mówisz ?!
S1: No tam, na kuchence.. Sam robiłem
S2: Yyy.. To nie chcę...
Po 22:20 strażacy "wygonili" całe MDP do domu. Na "do widzenia" Łukasz krzyknął "Będziecie coś chcieli" :-P Oj tam, trochę wredne.. Trochę ;-)
W drodze do domu gimbusy sobie śpiewały.. Taa..
Po powrocie do domu do 1:18 siedziałam pisząc notki. O 1:41 pisałam tą notkę. W zeszycie..
http://glovestar.pl/p2611,koszulka-zombie-pony-czarna.html - Ja chcę to ! :D
http://soundcloud.com/red-lips-1/red-lips-nie-samym-chlebem-cz
"Mnie to ani ziębi, ani grzeje ! ";-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz