środa, 2 maja 2012

1 maja - wtorek

"Pierniczę, śpię dalej" - pomyślała Ania widząc na ekranie telefonu ciąg cyfr -zero, osiem, cztery, osiem.
Godzina dziesiąta to takie minimum, później można już wstać..

Czemu ja tak długo śpię ? Bo jak wstanę, to chcąc nie chcąc - muszę sprzątać. A jak się to robi codziennie staje się to po prostu monotonne. Niestety, chaos totalny, ogarnąć trochę trzeba żeby się chociaż przejść dało, bez obaw, że zaatakują mnie jakieś zmutowane skarpetki czy inna szklanka. Odpaliłam na dvd "Alicję w Krainie Czarów" i niby sprzątałam. Kuchnię, pokój. Później poszłam do łazienki gdzie oczywiście były pająki. Widziałam dwa, ale one się ukrywają niczym ninja więc mogło być ich nawet z dziesięć. (Zapomniałam wczoraj napisać - mam już tylko jednego pająka w mojej "hodowli". Drugi zginął śmiercią tragiczną - został przygnieciony przez jabłko. A ten mały wredny gnojek który jeszcze żyje go.. zeżarł. Tylko nogi zostawił.. Chlip. )

O 14:41 poszłam spać. A później była burza. Zastanawiam się, czy Ania nadal  boi się burzy.. ;-)

Grill. Tata pokroił karkówkę ( źle, ale o tym za chwilę) , Mateusz pilnował, a mój udział w całym przedsięwzięciu ograniczył się do znalezienia jakichś przypraw. Znalazłam. Ha.
Wracając do "karkówki" - wyszła za gruba. Mateusz powiedział, że ona ma z 2,5 cm, tata ,że 1,5. Po dokładnych pomiarach linijką wyszło na to, że jest 1,8-1,9 cm,m ( jak dla mnie perfidne 2, no ale ja się nie znam) . Początkowo Mateusz proponował nawet ,że suwmiarkę przyniesie. Założę się, że wtedy wyszło by na moje...

Wieczorem wzięłam się za szycie :-) Jestem z siebie dumna. Aczkolwiek po zrobieniu tułowia i trzech kończyn sobie poszłam. Ileż można? Co ja, rumun jestem żeby zapierdzielać jak w fabryce ?

W nocy ( po 22 to już noc; godzina policyjna i tte sprawy) zabrałam się za pisanie notek. Przy okazji rozmawiałam na gadu z Patrycją.
Muzyki również sobie słuchałam. Dochodzę do wniosku ,że na prawdę dawno nie słuchałam happysad`u, Strachy na lachy ani Pidżamy Porno. A szkoda ;-)
Ale Coma, odkryta niedawno przeze mnie też jest świetnym zespołem.Na okrągło słucham ich piosenki "Spadam"
"Spadam
Pomiędzy zdania
W niedorzeczności
Bez wahania
Spadam
Chroni mnie wiara
Niech będzie chwała Bogu
A w mojej duszy spokój"

Nie wiem jakim cudem natrafiłam na coś czego nie można określić nawet mianem "dziwne". Chore lepiej pasuje. Konkretniej, mówię o gatunku muzycznym Dark ambient. Chyba mnie Bóg opuścił.. To jest.. nie umiem tego określić. A tytułu tego co słuchałam nie pamiętam, ale leciało " iii-iiiy-iiiiy". Znasz ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz