piątek, 25 maja 2012

25 maja - piątek

Do północy uczyłam się z chemii. Tłuszcze, emulsje, takie tam wzory ogólne. Same interesujące rzeczy.

1 lekcja - Matematyka

Ręce się trzęsą. Właściwie nie wiem dlaczego.

2 lekcja - Historia

" Mogę zabrać na chwilę Anię?"
Nie :)

No to konwersacja z uczniami klasy 3e.
Po krótkiej wymianie zdań doszło do tego, że chłopcy mają mnie przeprosić, a ja usunąć moje refleksje na ich temat z bloga.
(Obiecałam,że usunę i usunęłam. Ja się słucham starszych mądrzejszych ;-) )

Parę informacji dla uczniów ww. klasy, którzy właściwie nie wiem dlaczego byli tak zbulwersowani jakbym im kota przejechała rowerem.
- Co do znalezienia sobie wyzwiska na chłopaków i przezywania ich - co by mi to dało? Napisałam to co napisałam i jest po temacie ( przynajmniej dla mnie). Zdaję sobie sprawę, że wasi koledzy nadal będą mieli o mnie opinię taką jaką mają, jednak nie życzę sobie żadnych wyzwisk skierowanych w moją stronę.
To chyba nie jest takie trudne?
- Pisanie w zeszycie -  Uwierz, że w zeszycie napisałam o wiele więcej ciekawych rzeczy ;-) No i znowu - gdyby nie było reakcji z mojej strony oni dalej wyzywaliby mnie.
Fajnie? No chyba nie.
-Podsumowując : peace & love. A jak nie to  wpierd*l.

3 lekcja - Biologia

Od czasu kiedy dowiedziałam się,że mam  4/5  na koniec roku dostałam trzy 5. Znając życie to i tak za mało.


4 lekcja - Religia

Czy ja mam na czole napisane Caritas? A może informacja ?
No chyba nie.
"Aniaaa.. A na kartkówce  będzie : to, to, a może to ?? " No. będzie.
( W sumie to co mówiłam, że będzie - było. Znawca. )

5 lekcja - Chemia

5 za kartkówkę.
Nie spodziewałam się.
Nie no, sarkazm. Pytania były banalne :-)

Nasza klasa cudownie odnajduje się w roli dziecka błagającego o "coś". "W tym konkretnym wypadku było to : "sprawdzi pani dzisiaj te kartkówki? Prosiiimy! Będziemy grzeczni." I takie tam inne obietnice
[przedwyborcze]

6 lekcja - Polski

Pani : Kto nie ma zadania ściągał spodnie ! ( dobra, bez komentarza. o.O )
Sylwia : Ale Oliwia ma okres..
Oliwia : Dzięki...
Bartek : A ja nie mam majtek.
To.. fajnie.

Napiszemy dyktando!
( no chyba nie...)
" Ogniska już dogasa..." ;-)
I.. zaśpiewamy !
( no chyba nie)

Śpiewaliśmy dwa razy. Atmosfera porównywalna do ogniska przy palącym się lesie.

Co jeszcze znacie ?
Tomek : Jeden chleb co zmienia się..
Myślałam, że to ja słuchająca punkrocka / metalu jestem dziwna. A tu proszę - znajdzie się taki Tomek.

7 lekcja - Dodatkowy polski

W zasadzie nie będziemy robić nic konkretnego. Czyli 45 minut siedzenia w ławce bez żadnego celu.

Wolontariat. Znów minęłam się z Mikołajem.
Radek i Kuba opowiadali mi o lego Ninjago. No i of course o broni ninja. Pokazałam im shuriken, niech się cieszą ;-D

Przesiedziałam w parku godzinę.
Julka jest dobrym człowiekiem. Chyba by mnie szlag jasny trafił, gdybym dalej miała siedzieć sama na tej ławce. Teoretycznie mogłabym pójść do czytelni, jednak na samą myśl o nadmiernie wesołych bibliotekarkach robi mi się niedobrze.

Julka no. Coś tam jej zepsułam to ona coś zepsuła :-D A ja próbowałam pomóc... :-D

Msza. Chyba siedziałam w jednej ławce z męską częścią zespołu Jarzębina. Ja to mam szczęścia.

Na czas koncertu ( czytaj : Pani Helenka oraz jej chór Radość tańczy i śpiewa ; oraz dwa inne - pseudo "Jarzębina" ;-)  i gospel z Klb.  ) przeniosłam się na górę ( czytaj : na chór )
Oj wiem, że w kościele nie powinnam się śmiać. Nie dało rady :-D

Kręgów nie ma. Fajnie by było, gdybym dowiedziała się o tym 5 godzin wcześniej.
 Spokojnie... już się nie będę wyżywać.. na nikim :)

Wróciłam do domu około 21. Zła i głodna ( od rana zjadłam pół miski płatków i niecałą kanapkę. Brawo dla mnie :-P Mogłam więcej, ale uznałam, że jak zacznę jeść w parku będę wyglądała jak menel.. W sumie po powrocie do domu też nic nie jadłam :-D)

Posprzątałam kuchnię. Napisałam sms. I poszłam spać. Najlepsze rozwiązanie.





Panie, co oznacza to, czym mnie doświadczasz?

Lekcja pokory?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz