Odrabiałam zadania domowe zaledwie do godziny 23. Bo gdybym nie wypisała wszystkich uczuć którymi Manolin darzył Santiago, albo nie opisała wyglądu rybaka to świat prawdopodobnie by się zawalił :-)
6:45.Buudzimy się... Jedną z korzyści z tak wczesnej pobudki, jest fakt,że jeszcze chociaż przez kilka minut mogłam spokojnie poleżeć. Drugim "za" jest fakt, że zdążyłam zrobić sobie jajecznicę. Ba, nie tyle zrobić, co nawet zjeść.
Jeszcze zdążyłam wpakować ostatni kawałek ciasta do piekarnika. O ile się nie mylę, dalej tam leży ;-)
1 lekcja -Polski
Ojoj, nieprzyjemnie. Opiernicz za wszystko, zaczynając od tego, że wszyscy olali próbę kabaretu kończąc na tym, że jak mięliśmy zadane 18 zdań z niemieckiego, mięliśmy problem, żeby się nauczyć w tydzień (?) Tak. I zachowujemy się jak osoby niedorozwinięte. Cieszymy się.
Coś jednak na tej lekcji totalnie mnie rozwaliło - mięliśmy zadaną rozprawkę. No ok, oddajemy. Niektórzy nie napisali, kilka osób napisało ale nie przyniosło bo zostawiło w domu. Cóż zdarza się. Ale jedynkę trzeba wpisać... Po chwili pani mówi,że ma nasze sprawdziany i nam odda. Szuka, szuka.. Nie ma. "No zapomniałam" Przechodzimy do lekcji. A my to już sobie nie możemy zapomnieć, nie ? ;-)
Zrobię strajk chyba. I przyniosę transparent "Stop z ACTA". :-) Bredzę.
2 lekcja - Fizyka
Skutecznie udowadniamy, że wszystkie zadania które mamy rozwiązywać na fizyce są stanowczo za trudne. Nawet jeśli to czyta matematyka. Ja myślę, że sobie wmówiliśmy, że nie umiemy, i teraz raczej już się nie nauczymy niczego.
3,4 lekcja - Angielski
Nie wiem dlaczego, ale Tomek śpiewał "Zostańmy razem".
Pani wzięła kredyt, jutro jedziemy do Londynu. Mamy zabrać ze sobą zeszyty, ćwiczenia i kanapki. Bo ona nam hamburgerów kupować nie będzie..
Ja: Przepraszam, ale mam durne pytanie.. Co Pani brała ?
W odpowiedzi otrzymałam tylko ":-D" . Czyli coś było...
Ja: Mogę opowiedzieć Pani kawał. Ale pod warunkiem, że nie dostanę 1..
Pani: No..Nie wiem..
Ja: Jaka jest w Polsce kara za pedofilię ? Zmiana parafii.. ];->
;-D
5 lekcja- Matematyka
Mam na ręce narysowanego królika i żarówkę. Takie sweetaśne, że aż szkoda zmyć ;-)
I jeszcze czarną kropkę zrobioną markerem.. No tego to raczej nie zmyję...
6,7 lekcja - Lekcja w urzędzie.
Mam notatki na 3,5 strony z tego.
W skrócie :
Niektóre osoby są rozczarowane naszym niskim poziomem wiedzy. Nie wiedzieliśmy kiedy była bitwa pod Byczyną. Oj tam, oj tam. Z tych wszystkich ważnych dat pamiętam tylko 12.09.1996r czyli początek zagłady świata - ja się urodziłam. No i pamiętam daty urodzin niektórych ludzi. W większości przynajmniej miesiąc ;-)
W gminie jest 15 radnych, a w powiecie 21. To jest fascynujące.
A na czele województwa stoi marszałek województwa. A nie wojewoda. Ha. Ale wyjaśnić dlaczego już nie potrafię ;-)
Jeśli chcemy złożyć skargę na tą ↑ Panią to trzeba napisać do....komisji rewizyjnej.
(Tak mam napisane w zeszycie.. ;-)
Wyczuwam jutro ochrzan na Wosie za tą całą "lekcję". Ale ja się na szczęście bardzo często mylę.
Powrót do szkoły, zabieram gitarę, strój na wf i spacerem w stronę przedszkola.
Przegrałam z Mikołajem w chińczyka ;-) A Filip mnie lubi ;-D Zrobił dla mnie auto, a ja robiłam garaż. Ale nie skończyłam. To smutne. następnym razem zbuduję cały.
To jest irytujące - człowiek się wczuwa, układa coś z tych klocków, a tu jeb, wybija 15:30 i żegnaj się z dziećmi. I z klockami .
Kierunek - salka.
Idąc z gitarą, plecakiem, reklamówką i brystolem wyglądałam jak rasowy rumun. Jeszcze jakiś zwinięty dywan .. Nie no, to następnym razem ;-)
Nikogo nie ma. Przez 15 minut. Zastanawiałam się czy nie pomyliłam dni tygodnia. Przynajmniej w ciszy i spokoju zjadłam bułkę - wypadało by coś zjeść oprócz 1 kanapki, jak chce się siedzieć w Byczynie do 18.
I wymieniłam sznurówkę w glanie.
A później graliśmy.
Stwierdzam, że gitary akustyczne są za-je-**-*** !
Ja chcę taką. Na koniec roku będzie albo :
-Tato, ej, miałam dobrą średnią, chcę gitarę..
albo:
-Ej, Dominik ma lepszą średnią, ale dostanie stypendium.A ja nie. To ja chcę gitarę.
:-D
Wracamy do domu:
Ja: No i na salce palimy ( chodziło mi o kominek -.-)
Tata: Co palicie ?
Ja: No drewno..
T: Myślałem ,że jakieś liście może
J:Tak, konopie
T: No właśnie ty się tak zachowujesz..
... Czy ja naprawdę zachowuję się jak zjarany człowiek? Wcaale.. ;-)
O 18 do domu. A w domu.. Przesyłałam zadania z fizyki dobrym ludziom którzy podali mi swój adres e-mail. Jutro muszę zebrać "maile" wszystkich, mimo, że to nie mój biznes, żeby mieli zadanie.
Idę szyć misia. 3/4 jest. Wygląda nieźle, dopóki nie jest cały. Przypuszczam ,że jak już go zszyję to będzie od razu spalony na stosie. Za swą brzydotę.
To będzie śmiech !
Śmierci śmiech.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz