W autobusie odkryłam to co chcę robić przez resztę życia - hodować pająki. A to za sprawą jednego pająka, tak małego jak kropka napisana w Wordzie czcionką 48.
Niestety moje plany legły w gruzach wraz ze spadającym na ziemię pająkiem.
1 lekcja - Polski
Nie obyło się bez ochrzanu. Generalnie można to wpisać jako stały punkt programu na lekcji polskiego.
Omawiamy jakiś tekst mówiących o czarnych ludziach pracujących w kopalni. Ja tam do murzynów nic nie mam , sama mam trzech... :-D Znowu wyszłam na rasistę? Oj tam. Nie jestem. Ja to wiem i mi wystarczy.
2 lekcja - Muzyka
Pośpiewamy sobie? No ok.
Tytuł piosenki "Chce iść naród mój", taki sam temat.
Eunika pisze na tablicy... " Chcę iść na ród mój". Cieszymy się, ale najpierw chciej nauczyć się języka polskiego :-)
Generalnie to była "pieśń murzyńska" ( :-D ). Jakiś dzień murzyna, czy co ? Nie rozumiem.
3 lekcja - Godzina wychowawcza
Przez pierwsze 20 minut mięliśmy "zajęcia" w których pewien pan starał się nas przekonać do szkoły w Polanowicach. W sumie to przekonywanie nawet zaczęło mu wychodzić ale... Ja i tak nie pójdę tam do szkoły . Bo.. bo nie chcę iść do technikum :-) A klasa liceum jest tylko o profilu "mundurowym". Fajnie, ba, zarąbiście, jednak z moją kondycją fizyczną nawet jeśli bardzo chcę to i tak nie nadaję się na to. Życie.
Na reszcie lekcji nuciłam sobie :
Tylko dla Ciebie chcę być dobrym człowiekiem..
i
Nic nie musisz mówić....
Więc nawet nie do końca pamiętam co robiliśmy na tej lekcji :)
4 lekcja - Matematyka
Kartkówko sprawdzian z procentów. Nie zrobiłam 2 zadań bo nie zdążyłam, 1/3 tego co napisałam jest źle.. Prawdopodobnie dostanę 3. Marnie.
5 lekcja - Edb
"Jak jest burza to najlepiej wybiec z domu i rzucić się na ziemię" - teoria Asi.
Ja nie będę chyba tego próbować :-)
6 lekcja - WF
Świetlica. Me gusta.
Rozmawiałyśmy z Anią .Doszłam do wniosku, że przez pobyt na rekolekcjach przyzwyczaiłam się do starych nawyków, mianowicie do jedzenia. Nie dobrze... Wcześniej wystarczyła by mi 1 kanapka przez wszystkie lekcje, a dziś nie dość, że w domu wciągnęłam jogurt to jeszcze całą bułkę w szkole. Na jednej przerwie... Nie dobrze :-)
Później poszłam do Pauliny.
Julka : Paulina, powiedz "chrząszcz brzmi w trzcinie"
Paulina : (powiedziała)
Julka : Pchła pchłę pchła, pchła płakała,że ją pchła pchała. ( coś w tym stylu, o pchłach co się pchały)
Paulina : ...
Ja: Wyjdź
;-) Nie wyszła.
Dalej powtarzała biologię. To ma nią zły wpływ. Nauka ma zły wpływ na mądrych ludzi.
7 lekcja - WDŻ
Chłopakom odpierdzieliło, więc cała klasa dostaje ochrzan. Odpowiedzialność zbiorowa ?
Raczej nieodpowiedzialność.
Pani nie ma od 10 minut, genialna Patrycja stwierdza, że możemy iść do pokoju nauczycielskiego. Genialna ja idę z nią.. Brawo, będziemy mieli Polski.
Sam Polski to nic, ale to, że mięliśmy zrobić streszczenie z tekstu to już przegięcie. Mieliśmy jeszcze zadania zadane na poprzedniej lekcji.
8 lekcja - Zespół
Samouwielbienie me sięgnęło zenitu. Zostałam pochwalona za to , że jako jedna z nielicznych ( dokładniej trzech osób) w miarę dobrze potrafię zagrać "Nauczycielom". Szpan na dzielni i +10 do lansu.
W autobusie - chcemy jeść. Najlepiej dwa baton kupione właśnie w celu spożycia ich w publicznym środku transportu, jakim jest nasz cudowny autobus :-)
Pierwszym podzieliłam się z Anią , drugim już nie. Okrutna jestem.
W domu pierwsza myśl - "I want more.. jedzenie !"
To się niebezpieczne robi...
Co jest ? Schabowe.. Ble... Już miałam się zadowolić kanapką, gdy nagle, niespodziewanie dostrzegłam .. rolady ! Taak, lubię to :-)
Zaczęłam odrabiać zadania domowe, doszłam jednak do wniosku, że fajniej posiedzieć sobie przy komputerze.
Dominik znów nie wyłączył Skype, więc dzwonił jakiś "RuDy". No.
Piszę więc ,że Dominika nie ma.
A kto pisze ?
No kurde, Duch Święty.. -.- Siostra
Ile mam lat?
Policzmy.. od 12 września 1996 do 12 marca 2012 upłynęło.. Hm, chyba 15 lat.
Tu pojawiła się emotikona ":-) " oznaczająca chyba , że komuś podoba się to,że mam 15 lat. Mi tam się nie podoba, wolałabym mniej :-) Wracając do tematu - koleś chyba wyobraził sobie.. za dużo sobie wyobraził. :-D Nie takie coś jak to co czeka po drugiej stronie monitora ( czytaj : ja). Ehh, po pytaniu " co robisz" miałam ochotę napisać sram, ale to zbyt wulgarne chyba. Więc zawołałam Dominika by sobie z kolegą porozmawiał. Przez minutę. I wyłączył Skype :]
W cieszy i spokoju mogę posłuchać muzyki. Nie będę mówić czego, bo od niedzieli tak praktycznie słucham tylko tego :-D
Próby rysowania skończyły się na narysowaniu ludzkiego otyłego szkieletu. Nie wiem , jakim cudem szkielet może być otyły, ale temu się udało. Nawet nie wzorowałam się na sobie więc tym bardziej nie rozumiem :-)
Zaczęłam szyć nowego misia, na razie dopiero kawałek. Powoli dość mi to idzie. Ale.. ważne, że idzie :) Będzie w kratkę, taką kolorową bardziej.
The Analogs - Ostatnia noc
"Nadzieje ciągle się rodzą
Wspomnienia bolą jak rany
Sny nigdy się nie spełniają .."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz