wtorek, 7 lutego 2012

7 luty - wtorek

Dopiero teraz zorientowałam się, że to już 103 post ;D
A obserwatorów wciąż mało. Chyba się z tym już pogodziłam :)
Chciałam zmienić nazwę bloga z " Pamiętnik młodej zielarki" na " Pamiętnik piętnastoletniego dziecka". Ale Patrycja mi nie pozwoliła :(
(Wiem, że rocznikowo mam 16 ale ja się czuję na 12...;D )

Obiecałam sobie wczoraj, że nie będę uczyć się do 1.
Dotrzymałam słowa - siedziałam tylko do północy. I nie uczyłam się , ale siedziałam przy komputerze.
Prawdę mówiąc nie wiem czy to drugie to powód do dumy ;-)

1 lekcja -.Polski

3 strony zeszytu zapisane. Czy może być gorzej ? Wiem, zawsze może być gorzej :)

2 lekcja -Fizyka

Właściwie to fizyki nie było, na tej lekcji była "niby" matematyka ale...:) tak , jasne, klasa bez nauczyciela będzie siedziała i grzecznie robiła ćwiczenia ? Nierealne, niestety.

I tak było dobrze : żadnych strat materialnych - sukces.
Tylko.. Tomek rzucał plecakiem Kacpra po klasie; Kasia przebrała się w strój na wf.. Filipa..;) ;
dzieci zrobiły "ludzką stonogę" ; Tomek udawał nauczyciela i "wpisywał mi [kluczem] uwagę na kawałku papieru..;)"


To jest ta "inna" część klasy; normalni ludzie ( i ja też :D) siedzą pod oknem.

Tomek się jarał,że Filip  wrzuca zdjęcie do internetu. Krzyczał : Będę na facebooku ! :D

3,4 lekcja - Angielski


Ze sprawdzianu : 5,5,4,5,5 kartkówka.. 4 :( 

Wyjaśnienie : jesteśmy z Panią ogromnymi fanami długopisów "z gwiazdkami".


Ja : Mam lepszy długopis ! Bo Pani się cały "starł" ;-p
Pani: No faktycznie. Wymień się ze mną ;) Będziesz miała po mnie pamiątkę :D

Sylwia przytargała na lekcję "balon- serce" i dała go Pani (  która co trochę się nim bawiła)
Pani: O.. pierwsza walentynka.. już się zaczyna ;-)

Już wiem,że Death Note czyta się "Daf nołt" xD

5 lekcja - Geografia

"Geografia jak wszyscy wiecie jest najfajniejszym przedmiotem na świecie"
-by Patrycja

Filip : Jak się pisze znaczek Euro ?
Ewa : C i 2 kreski
Pani : A po co Ci to teraz ?
Patrycja : Przelew robi

Zawód płaczki należy do wymierających .. :-) 

6 lekcja - WF

Ani rozwalił się zamek w kozaku. 
Glany są lepsze od kozaków - nie ma w nich zamków mających tendencję do psucia się :)
Naprawiła, powiedzmy..:)

Wymieniłyśmy się - ja dałam Ani pizzę, ona mi kanapkę ( która śmierdziała zupą pomidoorową :D ) .
W sumie to wyszło po równo : 3x pizza, 1x kanapka.
I tak nikt i nic mnie nie przebije jak przyniosłam na śniadanie.. pierogi. \m/

"Wesołym autobusem " do domu.
Patrycja jest materacem :D a ja napisałam w jej imieniu list do "zacnej dziewoi " prosząc o podanie jej imienia. Obiecałam w zamian pół kanapki, ale na szczęście nie chciała ;-)

W domu godzinka czasu, zdążyłam umyć podeszwy glanów i obejrzeć 15 odcinek "Death Note".
Ja.. ja.. uh, szlag mnie trafia jak Kira chce zabić L. Przecież jak go zabije to..:(  ( moje jakże wymowne "wywody" o D.N ... :) )

Później do Byczyny. Szłam z miską jak jakiś idiota :)

Ok, robimy "germańską, szaloną sałatkę". 
Moim zadaniem było ubicie śmietany i wypowiedzenie : "Wir brauchen einen mixer dazu ". 
Już czuję jak mi się ten "germanizm" wrzyna... Nie, wróć.. ja mam niemieckie korzenie ;)

Szpanowałam "śmietaną za 6.50" . Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia. Toż to +10 do lansu i szacunek wszystkich na "fejsie" ;)

Robiliśmy całe to "przedstawienie" dla rodziców i kilku nauczycieli. Później ich częstowaliśmy :) 
Zostało duużo dla nas. Co z tego, jak widelców brakło? Ale Radek jest mego, oddał mi swój :-) Sam jadł palcami :)
Później resztę jedliśmy łyżką Ani. My czyli : Ania, ja , Julka. Nie jestem pewna, czy później nie brał jej też Radek :)

Ta "lekcja" była na prawdę fajna :D
Lans na śmietanę i mikser ;)

Tata mnie nie kocha bo mam niższą średnią od Dominika :( On ma 5.07 , ja (nie) dużo mniej - 4.40 ;D
Ehh..;]

W domu.., Notka, muzyka, facebook.

CZeba uczyć się na matematykę :(

 http://www.youtube.com/watch?v=TZ8mO6lIyAQ&feature=fvst - tekstu nie będę pisać,zbyt niecenzuralny. Ale to jest.. świetne :D

Na koniec kawał- suchar ;D ( jestem bardziej oryginalna niż Strasburger  ^^ )
Przychodzi baba do lekarza i mówi :
-Mam raka
A lekarz na to :
-A ja rybki

1 komentarz:

  1. ohh, ta lekcja "fizyki" albo może matmy, nie wiem...ale było fajnie ; D
    i strasznie się cieszę że nie wrzuciłaś mojej foty w tym stroju ; DDD

    OdpowiedzUsuń