środa, 15 lutego 2012

15 luty - środa

Jeżeli nie wiem jaki jest dzień tygodnia, nie jest dobrze...
Ale przynajmniej miałam fajny sen :)

1 lekcja - WF

Spokojnie, to nie Twoja wina, że autobus się spóźnił...
Wolnym krokiem pomaszerowałam w stronę "5"
Dziewczyny grały w ringo, ja wolałam posiedzieć na ławce.

2 lekcja - WF

Na początku siedziałam z Anią, dostała nawet w prezencie po-walentynkowym ode mnie Prince Polo  :]
Jednak gdy poszła grać w "Twistera" oglądałam jak grają przez parę minut, jednak nie jest to specjalnie interesujące zajęcie..
Poszłam do Dziupli, byli tam : Babuś, Tomek, Zioło, Bartek, Filip, Oliwia.
Człowiek orkiestra, czyli Babuś puścił mega hit, mianowicie "Mam yorka"
( Nienawidzę tego gó*na. Przyczepi się i nie chce puścić . Agh.. ;D )
Nigdy nie zapomnę tego jak wspaniale śpiewali. Ich znajomość  tekstu powala.
Chociaż fragmenty :
" Ja chcę Yorka, kup mi beibe Yorka!
Najsłodszego, na świece, potworka."
oraz
" Mam Yorka,
Jestem dziunia number one,
Look`a za mną każdy Pan.
Mam Yorka"
Filip ,Tomek i Babuś opanowali perfekcyjnie. A jak śpiewali.. ;-)

Tomek gdzieś poszedł z Babusiem. Nie wiem gdzie, nie wiem po co.
Ja "skorzystałam z okazji" i zrobiłam z plecaka Tomka "kebab" :D

Jakby ktoś nie wiedział jak wygląda "Kebab" ;-)

Tomek się wkurzył, obiecał, że mi gdzieś przywiąże plecak, tak, że już go nie odwiążę.. ;)

3 lekcja- Angielski

Tomek mi zabrał kartkę na której pisałam notkę na brudno...

Włożyłam do zeszytu zdjęcie ludzkiego serca
Pani: Ania, ja widziałam to zdjęcie... Ja Twojego zeszytu nigdy nie sprawdzę...
:)

Co robimy na angielskim?
"Gramy w gre  " ;D

4 lekcja- Religia

Tomek oddał mi kartkę, jednak najpierw zrobił z niej samolot.. ;-)

Mam napisanych na ręce wiele ciekawych rzeczy, o których nie wiedziałam ;-) ( Pisała Ewa :) )
M.in :
"Uwielbiam Kręgi Biblijne, bo tam są same Pany które noszą glany" :D
" Kocham K." xD ( Najlepsze jest to,że to właśnie K. kazał tak napisać. Samouwielbienie? :) ) 
I takie tam.. ;-)

Muszę sobie uszyć "kukurydzę" :) Zanim to się stanie muszę zorganizować sobie żółty materiał..
Myślę, że ulubiona bluza Dominika będzie ok :-P

Na przerwie zrobiłam 2 raz "Kebab" Tomkowi. 
Piękne - Pani od biologii stoi obok mnie, jak wyrzucam mu książki z plecaka, ale udaje, że nie widzi :D

5 lekcja - Spotkanie z Saperami(?)

Fajnie. No.. fajnie. Nie będę pisać czego się dowiedziałam, musiałam już to pisać na Wosie.. -;-

Za to mogliśmy  przymierzyć kamizelkę , hełm i maskę :D
I mogłam bez żadnych konsekwencji kopnąć Księdza w brzuch :-)

 :)
 

Przerwa. Tomek wkur***** :D Zabrał mi plecak.. Jak trzeba go gonić po całej szkole to już nie jest tak fajnie... Plecak znalazł się na śniegu ...
"Jest wojna, są ofiary". Zgadzam się.
Jednak nie wiedziałam, że 2x kebab = plecak na dworze.. ;-) 

6 lekcja - Polski

Miałam nie do końca dobrze zrobione zadanie...
Cóż, zdarza się :)

7 lekcja - Wos

Dość nieprzyjemnie. I to nie moja wina. Ehh..

8 lekcja - Dodatkowy niemiecki

Próba przedstawienia.
A Radek czyta "to" :) 
A pani chciała adres "tego" .
Hmm .. fajnie, kolejny nauczyciel który w każdym momencie może to wszystko przeczytać.. Kopię sobie grób :)

Przyjechał Bartek, zawiózł mnie na salkę. 
Od 16 do 19:10 na salce. Było bardzo, bardzo, bardzo fajnie :)
Dowiedziałam się m.in. ,że specjalny płyn do czyszczenia gitary to.. "Ludwik " :D 

Przed kościołem pojawi się "lodowisko" :) Płatne "co łaska" :)
( Tak bywa jak się wylewa na dwór wodę po myciu podłogi.. ;-) )

A zamiatanie jest fascynującą czynnością.. ;-)

W domu dopiero po 19:40.
( Nie wiem jakim cudem, ale do 20 zjadłam tylko 2 kanapki ^^ )
Jezu, jakie w Byczynie są zaspy! OMG.
Za to tata zachwycony był tym,że droga od Polanowic była świetnie odśnieżona ;-)

Jutro konkurs z biologi . A ja nic nie umiem, trolololo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz