Mam ochotę zaśpiewać :
W mieście dzisiaj dzień zwycięstwa
W mieście noc szaleństwa
( ale chyba lepiej zrobię jeśli tylko będę słuchać..)
Dlaczegóż ten poniedziałek określam mianem "dnia zwycięstwa" ?
Już od rana w szkole miłe zaskoczenie. Zamiast na 1 lekcji iść na polski, słuchać zażaleń skierowanych do osób które nie oddały rozprawki, miałam próbę przedstawienia z niemieckiego.
Dwa kolejne powody "wyjdą w praniu" :-)
1 lekcja - Próba
Roli nie znam jeszcze na pamięć, nawet nie miałam kartki z tekstem. Brawo, ale jakoś daliśmy radę ;-)
(Swoją drogą - magnetofon postawiony na stercie kartek, gazet, czy też podręczników wygląda bardzo stabilnie... )
2 lekcja - Muzyka
Jak w temacie , czyli: Walc - podstawowe kroki.
Tomek oczywiście "taniec na rurze". No cóż - każdy patrzy według siebie.
Wszyscy się ze mnie śmiali bo musiałam prowadzić nasze stado nieudaczników, które "udawało, że tańczy"
W kółko -od tablicy, do ściany ...Lewa dwa,trzy, prawa, dwa, trzy, lewa, dwa.... I tak z milion razy. W przybliżeniu.
3 lekcja - Godzina wychowawcza.
Nie ma Ani, która w kabarecie gra osobę z którą rozmawiam, więc zastąpiła ją pani.
To dziwne uczucie mówić do wychowawczyni :
"Jakżeś głupia mościa pani! "
I ogółem różne zwroty na "ty".
Zobaczyć rapującą Natalkę - bezcenne. To jeden z powodów dla których warto było przyjść do szkoły.
4 lekcja - Matematyka
Kiedy pani poszła po jakieś testy Tomek uznał,że zabawne będzie, jeśli ławkę najbliżej drzwi przesunie do przodu , zasłaniając połowę wejścia. Wybitny żart, godny ucznia 3 klasy. Z tym,że szkoły podstawowej, nie gimnazjum.
5 lekcja - Edb
Kolejnym powodem dla którego poniedziałek stał się pięknym dniem, jest fakt, że dostałam 5.
( W tym momencie można bić brawo, robić falę, sikać tęczą i takie tam.. )Za co ta piątka? Przyniosłam i zademonstrowałam użycie chusty trójkątnej.
Pan nawet nazwał mnie "Anula". Hm, ok, lepsze to niż "Andrzej".
Chociaż " Iron Ani" albo "Einhorna" chyba nic nie przebije. Chyba.
Pan wyszedł z klasy, Kasia w poważnej sprawie dzwoni do mamy.
Kasia: Mamo, mogę pożyczyć z Twojej kasy 2 zł...?
( Śmiech na sali :) )
Tomek: Zrób kluski !
No i ponoć za to dostanie kopa od mamy Kasi. Spoko.
Szynszyl ]:->
6 lekcja - WF
Świetlica. Wygrałam w warcaby z Euniką. ( która ponoć określiła mnie jako słabego przeciwnika. Dzięki...)
Tak czy siak - jestem z siebie dumna jak trzylatek który samodzielnie załatwił swoją potrzebę na nocniku.
7 lekcja - WDŻ
Według Pani jesteśmy "normalną klasą". No, nie powiedziałabym
Tomek : "A przed chwilą było "many, many" !
Sylwia: Znowu ?! ;D
Pani: A co to jest ?
T: Zioło jak się bije robi "many, many".
Dobra, jeżeli kiedykolwiek wierzyłam w ludzi, to chyba właśnie przestałam... ;-)
T: ( idzie na świetlicę)
Babuś : Pójdę z Tobą !
Tu sprzeciw Pani
T: Jakby co to zadzwonię..
B: Nie zgub się!
Jak się Babuś troszczy...;-)
Patrycja: Co to jest czerwono- czarne i stoi?
Ja: Yy..
P: Pani !
( to samo pytanie do Pani)
Pani: No chyba ja...
Brawo. W ogóle to świetny żart. Wzruszyłam się.
Ćwiczenie. Z wykorzystaniem tanich, nawet nie wiem czy mogę to nazwać "psychologicznymi chwytami". Lol.
8 lekcja- Zespół
No dalej jestem jednym z tych "słabiej grających". Luz, przyzwyczaiłam się.
Po lekcjach - najważniejszy powód do lubienia poniedziałku :
"Lubiany" przez wszystkich kierowca zwolniony dyscyplinarnie ! Sprawiedliwość istnieje ;-)
Myślałam, że wszyscy w tym autobusie popłaczą się z radości.
Po szkole, czyli w domu.
To nic, że wróciłam koło 16: 30 , każda pora jest dobra, żeby zrobić spaghetti.
Właściwie to nie miałam nawet odpowiedniego , liczy się fakt, że z założenia miało być to spaghetti. Makaron to szczegół.
W skrócie :
uczyłam się, grałam na gitarze, pisałam notki, siedziałam na facebooku i słuchałam muzyki.
A teraz idę się dalej uczyć. Koniec.
Niektóre rzeczy, które piszesz mijają się z prawdą. ;D Np.WDŻ.
OdpowiedzUsuń??? Niektóre rzeczy które piszesz są dla mnie zbyt trudne do zrozumienia ;-) Czyli : Co konkretnie jest " nie prawdą" ? ;>
OdpowiedzUsuń