sobota, 4 lutego 2012

4 luty - sobota

Do 1 w nocy siedziałam przed komputerem pisząc notkę, oglądając "Death Note" i takie tam różne..

Wstałam wcześnie, o ile 11 to jest wcześnie ;-)

Nie wiem co mnie pokorciło, ale umyłam zmywarkę ^^ Wyczyściłam całe "sitko" - czego tam nie było?!
Przy okazji posprzątałam całą kuchnię. Zaczęłam robić frytki i zastanawiać się nad tym, czy aby nie mam za krótkiego łańcucha, że nie umiem wyjść z tej kuchni...
Na obiad miałam m.in. mega przesolone frytki z sosem czosnkowym. No kto jest tak wybitne zarąbisty, żeby wymyślić coś takiego ?:D Podpowiem jeszcze, że przy okazji jestem skromna.. Taak, to ja :-)
Później poszłam do pokoju, ale wcześniej umyłam zęby żeby ewentualnie kogoś "czosnkowym oddechem" nie skrzywdzić ;D

Zrobiłam zadanie z matmy którego nie dokończyłam wczoraj.

Oglądam Death Note. Jestem na 11 odcinku. Mega zarąbiste, wciągające.. noo... :D

Smażyłam.. coś. Nie wiem co to tak właściwie jest.."nie naleśniki." ;-)
Podobno dobre, tak twierdzą Dominik, Daria i Mateusz. Bartek bał się spróbować .
( http://przepisy.mangowe.pl/?recipes=dorayaki)

Próbowam malować Kirę i Ryuka.Przy okazji wyszło na jaw, że coś takiego jak "mój talent plastyczny nie istnieje" :(

Przeglądając książki znalazłam "mały atlas anatomiczny" Podoba mi się to :D Może w końcu namaluję szkielet ;D Jak na razie zawsze przy żebrach wymiękam..;-)

Bartek ma wyższą średnią niż ja. 4.54... No ok, ale żeby na studiach ?!

GGadu-GGadu z Karoliną o murzynach, zombiakach, łyżwach, Death Note, i koniach które jeżdżą na murzynach.. Nie, do prawdziwego rasisty to mi daleko..;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz