piątek, 3 lutego 2012

3 luty - piątek

Wstałam. Jest to najprawdopodobniej moje największe osiągnięcie tego dnia.

Nie ma to jak do północy oglądać Death Note :D

Karolina, co ty masz do moich glanów? :D  Wiem, że są fajne ;-p , na pocieszenie powiem, że Twoje też. Oczywiście nie aż tak jak moje...:D

1 lekcja - WOS

Po konferencji, czyli trzeba było stoliki i krzesła poukładać. Na szczęście tym razem nauczyciele byli na tyle wspaniałomyślni, że nie było żadnych naczyń. Przynajmniej tak mi się wydaje.. ;-)

Pani:<wskazując na zwinięty brystol> Co masz ciekawego ?
Ja: Projekt o elektrowniach wiatrowych..
Pani: Pfff...
Zostałam "spffana" . Foch z przytupem.

2 lekcja- Geografia

Moja mega atrakcyjna, ciekawa praca o wiatrakach
Ja: <mówię, mówię> Yyy.. Co by tu jeszcze...
Pani : No o elektrowniach wiatrowych.. W Polsce, Aniu...
Ja: <z miną mordercy> : To całe jest o Polsce..
Więcej porad nie usłyszałam :)

3 lekcja- Biologia

Fenotyp, genotyp, mejoza, mitoza..Bla, bla.
Ja mam genotyp ( albo fenotyp. teraz nie wiem :( ) ii , bo mam grupę krwi 0Rh-.
Fajnie, nie ? Wiem, że wszyscy mi zazdroszczą. No dobra, nie zazdroszczą, ale ja tak mogę myśleć..Mogę!

4 lekcja- Religia

Zastępstwo, lekcja z 2 D.

Sumienie.

Jasiek : Kocham Cię na zawsze i nic mi nie przeszkodzi
Pan: Dzięki, chociaż ty..

Pan: Kingi (?) nie ma.. O dzięki Ci Panie !

Pan: Nie ma Patrycji?!?! Chyba się pochlastam:(

Y: Nie mam zeszytu
Pan : X , daj mu swój zeszyt

Lekcja ogółem odbyła się bez podtekstów. No prawie..

5 lekcja- Chemia

Kwasy organiczne.
Hm.. jak to było.. wzór ogólny.. CnH2n+1 + COOH
Kuurde, chyba nie.. A chciałam się popisać. Ehh..:)

6 lekcja - Polski

Rozmowa o Aśce tak trochę ;-)

Ja nie mogę, mamy niską średnią w klasie więc afera od razu.. Uhhh... Proszę powołać komisję specjalną ds. klasy 3c i badania naszego poziomu debilizmu ( swoją drogą ja sama jestem nieźle walnięta, że piszę aż tak bezsensowne zdania :) Dobra, bez komentarza.

"Dzieło mistrza spod Krakowa
Michał Anioł niech się schowa"

Mamy napisać "lepiej" mhm.. Taaak :)

30 minut czekania na autobus przy kilkunastu stopniach mrozu.. Wrrr..

W domu..
Trochę sprzątałam, trochę poszłam spać..;-)

Obejrzałam 3 odcinki Death Note, później poszłam spać..
Spałam, spałam, spałam.. wstałam.. zjadłam jogurt..
Jakie to cudowne uczucie zjeść cokolwiek po całym dniu tylko "na 2 kanapkach z drzemorem"  ? :D To wiem tylko ja ;-)

Zrobiłam porządek na tablicy korkowej - w końcu ściągnęłam z niej  bilet miesięczny z kwietnia i takie tam podobnie przydatne rzeczy... ;-)

Lista prac domowych i sprawdzianów na ten tydzień to zło. Zło konieczne :(
( "Więc... nazywasz mnie złem... ale niestety dla ciebie.. jestem złem koniecznym " Pan życia i śmierci . A tak jakoś mi się przypomniało :)


Opisywałam Patrycji "Death Note"
Uprzedzam - osoby które znają, proszę ,żeby .. dla mojego dobra nie czytały :D bo zrobiłam masę błędów pewnie..:(
No. W każdym bądź razie zdania są chaotyczne, głównie bezsensowne.



"Więc..jest sobie chłopak. najlepszy uczeń w Japonii
Pewnego dnia znajduje "notatnik śmierci" upuszczony z "nieba(?) " przez jednego z Bogów Śmierci  
Notatnik to taki .. hm.. specyficzny zeszyt. Po wpisaniu do niego czyjegoś imienia i nazwiska dana osoba umiera na zawał w ciągu 40 sekund
Ale..
można również wpisać datę i okoliczności śmierci np. potrącenie przez autobus
Więc ten chłopak staje się "posiadaczem" notatnika
na początku nie wierzy,że to co jest napisane na początku (instrukcje ), jest prawdą
przekonuje się po swoim "pierwszym morderstwie" 
ale uśmierca tylko morderców itp. "złych ludzi"
na początku tylko ich..:-)
Bóg śmierci mówi mu , że jeżeli będzie korzystał z notatnika po śmierci nie pójdzie ani do nieba ani do piekła
Aa.. i ten chłopak cały czas "ma " przy sobie tego boga śmierci
Widzi go, choć inni go nie widzą
( widzą go tylko ci którzy w jakiś sposób dotknęli "notatnika śmierci")
dlatego ten chłopak ukrywa ten notatnik
No i.. gdy zaczyna kolejno uśmiercać 40 osób to coś staje się nie tak
FBI w Japonii zaczyna podejrzewać , że ci więźniowie ( źli ludzie.. ) nie mogą "sami z siebie, jeden po drugim " padać na zawał
Jest taki detektyw - L. Najlepszy detektyw. Którego nikt nie widział 
słyszą jedynie jego głos
i on "podejmuje się" wraz z FBI odnalezieniem tego chłopaka
Tego chłopaka media nazwały "Kira " ( od ang. Killer)
Ale Kira nie chce dać się "złapać" przez L.
Kira twierdzi, że to co robi jest dobre
że oczyszcza świat ze złych ludzi
że jest jakoby.. Bogiem
No i po drodze Kira zabija chyba 12 osób z FBI , które są zamieszane w jego poszukiwania
zapomniałam dodać,że jego ojciec też pracuje w FBI. jest nawet kimś dość ważnym
ale oczywiście nie domyśla się 
No.. nie wiem co jeszcze napisać :)
No jeszcze ..Kira "przekazuje" ( przez 3 listy od osób które "niby" popełniły samobójstwo - on ich uśmiercił...) wiadomość do L
i to jest rozbrajające. te listy są.. bezsensowne ?
ale ja oglądając jeb*am
bo te listy są w odstępach czasowych...
więc 1 : L, czy wiesz , że....
2: Bogowie Śmierci ( tu zonk L  - Bogowie śmierci istnieją ?!)
i 3....jedzą tylko jabłka
:D
No . Bo ten Bóg śmierci który towarzyszy Kirze bodajże w pierwszym odc. powiedział ,że 
warto przychodzić na ziemię bo tu są jabłka. I one są.. soczyste^^"

Tak, wiem, znalazła się znawczyni Ania, która obejrzała 6 odcinków. I imion nie pamięta. Nie no , Bóg śmierci- Ryuk, Imienia Kiry nie znam :D , i .. L :)  


"Kira jest dziecinny i nie lubi przegrywać. Ja też jestem dziecinny i nie lubię przegrywać. Dlatego to rozumiem"

Jest godzina 00:45. Chrzanić wszechświat, idę spać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz