środa, 21 grudnia 2011

21 grudnia - środa

Tata : Ania wstawaj , jest 7:25 ?
Ja: No i ..?
T: No 25 po ! Wstań , ja zaspałem....

I w taki oto sposób do szkoły naszykowałam się w 7 minut ;-) ( gdzie jeszcze z 3 z tego leżałam w łóżku bo
" zdążę"  ;] )

W autobusie był znajomy "Pan Kaziu" ... może lepiej będzie jak nie opiszę tego co mówił. Ani co robił :-)
No dobra.. Powiem :D
Zarywał do Oliwii  :D , później do innych dziewczyn...;-)
Na koniec zaczął się na mnie dziwnie patrzyć.. Pewnie moja czapka mu się spodobała. na pewno..
;)

1 lekcja - wf

Świetlica . Ania po raz kolejny chciała związać mi włosy "gumką"  zrobioną z.. taśmy klejącej.. Podziękowałam :]

2 lekcja - Wf

Tańczyliśmy Poloneza.. Ale mi szło... umh , jestem generalnie bardzo uzdolniona " w tym kierunku"  .

3 lekcja - Angielski

Niespecjalnie zainteresowana rozwiązywaniem ćwiczeń malowałam choinki , czaszki itd.
Bartek mi pomagał. Mojego " kościotrupa - mikołaja" przerobił na wampira ]:->
Później zrobił  swój autograf. Fajnie , ale szkoda ,że na okładce..


Śpiewaliśmy "Last Christmas" .. szał...

Pani: Czy ja wyglądam jak mikołaj ?
Klasa : Taaaaak !

I nawet Pani chciała ciastko ^^

Na przerwie poszłam do Pani B. bo chciałam dać jej pierniki..:D Nie było jej :(

4 lekcja - Religia

"W wigilię wszystkie zwierzęta przemówią"
Mhm.. ale w naszej klasie takie cuda przez cały rok :D
Mówią : Bobry , śledź , kot ( xD) , szynszyl ( wiem , mam w ryj :-) )  czasem "Brama" się odezwie... ;]

Pod koniec lekcji zaczęliśmy "klasową wigilię "


Pani opowiadała nam jak kiedyś ( :-p), gdy była "młodsza" jakiś narąbany koleś uklęknął przed nią z tekstem:
"O kur** ! Matka Boska ! "
;D

Ogółem - chipsy były , opłatka nie było. No.

6 i 7 lekcja - Próba przed " jutrem"

Niektórych kolęd ( części ) nadal nie umiem zagrać :(
Niby "część " ( czasem większą :-) umiem , ale zmiana np. z C na  F to jest.. inna bajka.. :]
Najlepsze , jak jeszcze próbuję grać a Nicole pyta" umiesz to ? bo  ja nie" ...;-)
Wtedy już totalnie nie wychodzi :(


Ponoć na matmie była fajna akcja ( Patrycja mówiła..;] )


Patrycja-Lubi Pani oliwki?
Pani- Nie, nie przepadam za oliwkami.
Patrycja- Ja też.
Oliwka-Wychodzę! Nikt mnie tu nie lubi

;] 

W autobusie Ania częstowała się moimi piernikami :-) I mówiła ,że w czwartek idzie na wigilię "harcerską"

W domu - niespodzianka. Nicola u nas.. Czemu mnie to nie dziwi..?

Nicola : Fajnie tak :)
Ja: Fajnie co ? Mieć kupę ? ;D
N:Taaaaak ! :-)
J: Jesteś obrzydliwa , wiesz ?
N: Niee !

Rozmawiam z tatą . (...)
Tata... :To można zrobić bardziej niedobre pierniki od twoich ?
Ja: Jeszcze raz powiedz ,że są niedobre i dostaniesz czymś w twarz
Zaczął się tłumaczyć , że on nie mówi ,że są niedobre.. "Własny tata " się mnie boi ? :D

No i macie ten swój śnieg.. Agh , zimno tylko przez niego będzie :(

Nicola co trochę przychodzi mi przybić "pionę" , ewentualnie "żółwika"
Teraz siedzi jak zaczarowana i ogląda bajkę ^^ ( śmiech Nicoli - hmhymhym...teraz turla się po podłodze.. dosłownie..)
Zastanawiam się , kiedy ktoś po nią przyjedzie.... ;)

2 komentarze: