1 lekcja - Świetlica.
Miałyśmy z Anią iść poprawić niemiecki , ale pani nie było. Na szczęście , bo poprzedniego wieczoru , gdy uczyłam się słówek przeczytałam 2 i ... zasnęłam. Jakby świadoma tego ,że i tak z poprawiania gó.. nic nie wyjdzie.
2 lekcja - Matematyka
Pani : "Ania , idź po walce."
Ania poszła.
Niespecjalnie dużo osób było na lekcji.
3 lekcja - próba
Życzenia , opłatek..Taak..
Żeby jeszcze one były szczere... Ale tak na prawdę to dziwi mnie fakt , że ktoś kto tak na prawdę mnie ma "gdzieś" podchodzi i składa życzenia. Pewnie z grzeczności , bo w końcu jak składać życzenia to wszystkim , jednak jest to trochę irytujące.. Już bardziej wierzę w szczerość takich " Wesołych Świąt ! " .
Chociaż "Wesołych świąt" hmm.. one i tak wesołe nigdy nie będą :(
4 lekcja - występ
Poszło [mi] jako-tako. innym lepiej.. chyba :) Nawet dobrze , z moimi umiejętnościami to niemalże cud , że w ogóle coś zagrałam...
5 i 6 lekcja - technika
Zostałyśmy w 4 osoby - Ania , Klaudia, Patrycja i ja.
Patrycja : Płakała Pani na Titanicu ? ( btw - nie cierpię Titanica.. brrr.. ;/ )
Pani : Nie
P: Ja też. Jesteśmy twarde !
Patrycja : Jestem pijana...
Pani : Bez takich wstawek !
P:Jestem nietrzeźwa...
Patrycja : A lubi się Pani całować ?
Jeb*am :)
Usłyszeć to od osoby , która w ręce trzyma jemiołę ? Bezcenne
Historia - nie poszłyśmy "przekupiłam " Panią piernikami :]
W autobusie ... Załatwiłam lekcje dla Darianny , rozmawiałyśmy z Anią o tym ,że moja bułka ze sklepiku była dobra ;-)
Ok 16:30 - jedziemy do Byczyny.
Po drodze podjechaliśmy do Pana Piotra coś zawieść .
Pod [jego] domem. Tata wyciąga telefon i ..
Tata :Wyjdź z domu
:)
"Spotkanie" z kimś kto mnie chyba nie lubi ;/
Ona : I co sie ryjesz ? - ze wzrokiem mordercy
Po tym jak zapytała kiedy kończy się msza , bo ona " rozdaje obrazki" mogłam się uśmiechnąć. Chyba..
Dzisiaj chyba rekord wypowiadania słowa "kur** " został pobity. Żeby co 2 sekundy mówić... - trzeba mieć talent...
W domu miałam ochotę jedynie iść spać .
Po tym jak po raz kolejny dowiedziałam się ,że nikt mnie nie lubi mnie lubi..I ,że wszyscy mają mnie tam gdzie ja zeszłoroczny śnieg.. hmm. Miło , bardzo milutko...
Nienawidzę "Świąt ". Denny okres , ludzie chyba już w ogóle nie dostrzegają tego ,o co w nich chodzi. Zwykły , tyle ,że bardziej komercyjny czas w którym ludzie wzbogacają się o "nowe telefony " czy też inne rzeczy które dostali w prezencie. Na prawdę - nie o to chodzi...
Nienawidzę świąt , aghh..Nie lubię , nie mam żadnych "pozytywnych wspomnień" , z resztą w tym roku zapowiada się jeszcze gorzej niż zawsze...
Nienawidzę Sylwestra.
Mam zamiar go przespać , bo to jest lepsze niż myślenie o tym co inni będą w tym czasie robić.
I jeszcze jedno - jeżeli ktoś ma tu wchodzić tylko po to ,żeby mnie wyśmiać albo "nakablować " komuś innemu co tu napisałam - to proszę , nie wchodź tu , nie czytaj tego bloga.
Idź i posłuchaj lepiej Justina Biebera , Jonas Brothers lub innych wartościowych zespołów.. -.-
http://www.tekstowo.pl/piosenka,farben_lehre,mam_w_dupie_.html
"Mam w dupie , czy ktoś mnie lubi czy nie lubi..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz