I B PANY :) Tak żeby się z rana dowartościować.
1 lekcja - Fizyka
Ale nie będzie pan pytał, no nie? :-)
2 lekcja - Biologia
Piąteczka. Za zadanie domowe.
Połowę lekcji przesiedziałam w kominiarce. Bo.. Może lubię?
(Olka, I want.. zdjęcia poproszę ;3 )
Ostatnia ławka się bawi. Ogarnij.
XD Czemu te debilki mi nie powiedziały, że... mam grzywkę zamiast oczu?
(A Szymon patrzy.. :-D )
3 lekcja - (Pseudo)Polski
Dostałyśmy kwiatki! Róże konkretnie. Chłopcy się postarali :-)
;3
A nasza wychowawczyni dostała wiązankę pogrzebową (TO?). Przynajmniej Ola tak twierdzi.
Ja się na kwiatkach nie znam, odróżniam róże od tulipanów i tyle wystarczy.
Godzina w trakcie której p.psycholog miała nas uczyć tego, jak się.. uczyć.
Z przykrością stwierdzam, że nie wyszło.
P: Bo wy nie macie mózgów...*
Klasa: TAAAAAAAAK!
*Mózgów przystosowanych do czegośtam. Nie zdążyła dokończyć ;-)
4 lekcja - Angielski
Cudowna ta grupa! Nauczyć się 7 słówek, bo będzie pytanie. Ostro.
Dziś padło na mnie. Poczułam się.. Wybrana. Aczkolwiek to nie było pozytywne odczucie.
Przynajmniej nie zrobiłam ani jednego błędu. Tyle wygrać.
5, 6 lekcja - Matma
Dobijcie mnie. Półtorej godziny matmy. Bez przerwy.
Na pierwszej lekcji pisałam poprawę sprawdzianu. Miałam szmatę, poprawiłam. Tylko jeszcze nie wiem czy na 2 czy 3. Tata dumny :-)
Dlaczego na dworze jest tak cholernie zimno? I jeszcze pada. A taka ładna pogoda była! (A miało być tak pięknie...)
Gdzie jest słońce? (Zabrali mi słońce, pie*dolone słońce!) :(
Gdy w końcu doczekałam chwili, kiedy można było usiąść w ciepłym, prawie ładnym i prawie wygodnym autobusie, stwierdziłam, że jazdę można sobie urozmaicić muzyką.
Nawet za bardzo tą podróż urozmaiciłam. Punkrock, folkmetal, coś klasycznego, rock, metalcor, hiphop (czy tam rap. nieważne..) i od nowa...
Żeby przesłuchać wszystko co mam na telefonie potrzebuję prawie dwóch dni. A i tak zbyt często dochodzę do wniosku, że mam za mało muzyki ;-)
Dom. Jedzenie! Komputer! Niewiele potrzebuję do szczęścia.
Jadę do Byczyny. Teoretycznie miałam tam być już o 16:30. Aha, pomarzyć fajna rzecz.
W drodze zabrakło nam paliwa. Cud się stał, bo stało się to 200 metrów przed stacją benzynową, damy radę.
Paliwo mamy, odpalamy. I tu pojawia się problem. Nie odpalimy. Akumulator padł.
To były znaki, że mam nigdzie nie jechać ;-) Tak to sobie tłumaczę...
Ogarnij! Najlepsza róża od najlepszych chłopaków z kręgów! :-D W życiu bym się nie spodziewała.
(PS: Kasia, pozdrów brata :-) )
Najlepszy wazon ever.
;-)





ZA
OdpowiedzUsuńMAŁO
PISZESZ.
ZA KRÓTKO.
ZA MAŁO.
ALE W MIARĘ OK :3
Weź, ja albo z dnia na dzień piszę coraz gorzej, albo po prostu mam coraz większego lenia ;-D
UsuńBrat pozdrowiony :)
OdpowiedzUsuń:-D
Usuńogarnij to, że wrzuciłaś najgorsze zdj ze mną. mogłaś dać to co wszystkie mamy głupie miny, albo co się brechtamy ja i Karolina XD
OdpowiedzUsuńSpecjalnie dodałam akurat to zdjęcie, głupku ;*
UsuńNa pocieszenie powiem, że i tak wyglądam gorzej, nie tylko na zdjęciach :3