Dziś dochodzę do wniosku, że jest on ściśle związany z dzisiejszą fizyką. Tak! Bo była mowa o świetle, tęczy. I załamaniu. W sensie
1 lekcja - Fizyka
Pierwsze sekundy lekcji, cała klasa niepewnie spogląda w stronę nauczyciela, z nadzieją na to, że dziś nie będzie pytał. Po kilku minutach odzywa się Dawid. Odważył się, zrobił krok w stronę odwrócenia uwagi od odpowiedzi ustnej.
-Proszę Pana... A będziemy sobie mierzyć temperaturę?
Nauczyciel w pierwszej chwili parsknął śmiechem, a później zapytał, czy nigdy nie mierzyliśmy temperatury. Doszedł również do wniosku, że to ciekawe, ba, nawet szalone zajęcie, i równie pasjonujące dla nas może być porównywanie swoich wyników.
Więc.. mierzyliśmy temperaturę. Światłem :-)
Fantastyczna lekcja! Bez żadnego sarkazmu. Zobiliśmy duuużo doświadczeń.
Dostałam 5! W kategorii "rzut rabarbarem".
A tak całkiem serio, to za wyjazd do planetarium. Wprawdzie ta ocena nie będzie bardzo znacząca przy wystawianiu ocen końcoworocznych, niemniej jednak piątka w kategorii fizyka i astronomia wygląda prześlicznie :-))
2 lekcja - Biologia
Mam w zeszycie narysowaną Supermysz. (Nienawidzę myszy.) Ale rysunek całkiem ładny mi wyszedł.
I muszę odrobić zadanie domowe. I dostać piątkę.
3 lekcja - Polski
Horacy "Wybudował pomnik..., a ja napisałam na ręce "nie wszystek umrę".
Teraz tylko muszę sobie pomnik wybudować. Nieważne jak, byleby tylko był trwalszy niż ze spiżu...
4 lekcja - Angielski
Uwielbiam moją nową grupę!
Na lekcji pojawiły się a później zniknęły* słówka appear oraz disappear. Olek, siedzący z tyłu klasy doszedł do wniosku, że on może zniknąć. I faktycznie, kiedy po dwóch minutach spojrzałam za siebie, on... siedział pod ławką. Nienormalni ludzie. Czyli ja pasuję :-)
*Tutaj trzeba wykazać się minimalną znajomością angielskiego. Ewentualnie umiejętnością obsługiwania translatora, o tradycyjnym słowniku nie wspominając.
5, 6 lekcja - Matematyka
Poprawiłam 2+ na 1. Mistrz! (Napisałabym jeszcze kilka przekleństw, ale obiecałam sobie, że to będzie notka bez wulgaryzmów. A nuż się uda.)
Ktoś myśli, że na tej lekcji skupiamy się na czymś innym, niż odliczanie do dzwonka? SERIO?
WEEKEND! Czujesz to?
Rozpoczynamy go idąc do herbaciarni. Po kilku minutach tam spędzonych, konkretnie zakręciło mi się w głowie. ( Karolina, i już mamy powód dla którego zachowywałyśmy się jak naćpane).
Przyjechałam do Byczyny. Stanowczo zbyt często jestem u Habiel w domu; jej mama stwierdziła, że to dobrze, bo przynajmniej Karolina ma jakby siostrę :-D
A ta menda mnie odrzuciła, nie chce rodzeństwa.
Łaski bez. Jeszcze będziesz chciała robić ze mną patologiczną rodzinę w Simsach :*
16:30.Adoracja, Droga Krzyżowa, Spowiedź, Msza, Kręgi. 19:00.
I w sumie tutaj mogę wrzucić link do rekolekcji, które oglądam od początku Wielkiego Postu. TUTAJ, *KLIK* . Dzisiejsze są wyjątkowo ciekawe, pierwszy raz od kilku dni ;-) (Przedwczoraj odpuściłam po dwóch minutach - doszłam do wniosku, że oglądanie księdza, który
Idziemy na hetmańskiej! O ile Karolina w końcu się ubierze. I Julka. Oesu, tak ciężko spiąć dupę; nie da się szybciej ogarnąć? :) Rozmawiałam z mamą Karoliny o zmywarkach. I oglądałyśmy "Dom nie do poznania". Fascynujące :-)
Pizza! Moje pół, czyli wegetariańska, a reszta Karo - mięcho i ostre przyprawy. FUUUUJ. A Później nie mogła tego zjeść. I mi sok zabrała, cwaniara.
Julka tylko picie. Szalona, chciała herbatę zamówić. "Herbata Lipton o smaku różnym". Chyba różnym od wody...
Julia nas opuściła. Teoretycznie poszła do domu, żeby siostry pilnować, a w praktyce pewnie...будеm учиться ;-) Rosyjskiego.
W sumie też powinnam zacząć się uczyć, bo na razie umiem tylko powiedzieć cześć - привет; zapytać, czy masz kolegę za granicą ; przedstawić się.. i opisać swój pokój :-D
OCZY HARASZO.
Idziemy przez miasto, śpiewamy. Same hity: Ona tańczy dla mnie, Plastikowa biedronka, Jesteś szalona, Kupiłem czarny ciągnik.... Ja jeszcze Coma - Piosenka pisana nocą ( znudziłem się Boguuuu w połowie. W pooooołowie. )
Aż mi wstyd za nas. Trzeba się ogarnąć. Znormalnieć.
Karolina jest załamana naszym zachowaniem w miejscach publicznych.
(I moim niskim poziomem wiedzy).
Szkoda tylko, że sama bekała w parku [świnia] :) A później mnie nauczyła...

37 i 43. Prawie wcale nie ma różnicy :D (Moje to te uwalone, oczywiście. I wielkopostne spodnie :) )
Rebelianci xD Picie kubusia zamiast % w wieku 16 ( no dobra, Habiel ma już 17) lat to się nazywa hardkor, a nie jakieś durne wspinanie po kablu.
Miłość to miłość, każda jest piękna! ♥
Siadaj koło mnie! Tu dla Ciebie jest ławka.
Cud się nie zdarzył.



Bardzo fajnie wyszedł ci ten obrazek.
OdpowiedzUsuńtwojatworczosc.blogspot.com
Dziękuję! :-)
Usuń(tak, dodam się do obserwatorów ;-) )
Pff :D Mało napisałaś. Ja np. mam już 3 strony opowiadania. Zgadnij jakiego >:D
OdpowiedzUsuńZnając życie to jakieś gej-porno (yaoi), w którym po raz n uśmiercasz pewną osobę ;-)
UsuńAkurat z tym drugim nie trafiłaś..Chociaż da się zrobić :) W końcu me gej-porno będzie o wampirze-ale takim prawdziwym. Co zabija wszystko co się rusza <3
UsuńA i moje glany i kubuś niszczą system. Prawdziwa anarchia
OdpowiedzUsuńA, to też śpiewałyśmy! :-D
UsuńANAAAAAAAAAAAAAAARCHIA, AANAAAAAAAAAAAAAAAAAAARCHIA ( i "a co było dalej? " )
Co wy chcecie zrobić z nami, myśli zamknąć za kratami. Z naszych mózgów zrobić ciasto my wam rozpieprzymy miasto. Cały system już się pali, cały system już się wali. Świat wasz pęka na atomy, podpalimy wasze domy (domy,domy)
UsuńANAAARCHIA ANARCHIAA ANARCHIA ANAAAAARICHA!
Możemy śpiewać!
UsuńPodpalimy wasze domy... Hm... Challenge accepted ;-)