wtorek, 7 lutego 2012

7 luty - wtorek

Dopiero teraz zorientowałam się, że to już 103 post ;D
A obserwatorów wciąż mało. Chyba się z tym już pogodziłam :)
Chciałam zmienić nazwę bloga z " Pamiętnik młodej zielarki" na " Pamiętnik piętnastoletniego dziecka". Ale Patrycja mi nie pozwoliła :(
(Wiem, że rocznikowo mam 16 ale ja się czuję na 12...;D )

Obiecałam sobie wczoraj, że nie będę uczyć się do 1.
Dotrzymałam słowa - siedziałam tylko do północy. I nie uczyłam się , ale siedziałam przy komputerze.
Prawdę mówiąc nie wiem czy to drugie to powód do dumy ;-)

1 lekcja -.Polski

3 strony zeszytu zapisane. Czy może być gorzej ? Wiem, zawsze może być gorzej :)

2 lekcja -Fizyka

Właściwie to fizyki nie było, na tej lekcji była "niby" matematyka ale...:) tak , jasne, klasa bez nauczyciela będzie siedziała i grzecznie robiła ćwiczenia ? Nierealne, niestety.

I tak było dobrze : żadnych strat materialnych - sukces.
Tylko.. Tomek rzucał plecakiem Kacpra po klasie; Kasia przebrała się w strój na wf.. Filipa..;) ;
dzieci zrobiły "ludzką stonogę" ; Tomek udawał nauczyciela i "wpisywał mi [kluczem] uwagę na kawałku papieru..;)"


To jest ta "inna" część klasy; normalni ludzie ( i ja też :D) siedzą pod oknem.

Tomek się jarał,że Filip  wrzuca zdjęcie do internetu. Krzyczał : Będę na facebooku ! :D

3,4 lekcja - Angielski


Ze sprawdzianu : 5,5,4,5,5 kartkówka.. 4 :( 

Wyjaśnienie : jesteśmy z Panią ogromnymi fanami długopisów "z gwiazdkami".


Ja : Mam lepszy długopis ! Bo Pani się cały "starł" ;-p
Pani: No faktycznie. Wymień się ze mną ;) Będziesz miała po mnie pamiątkę :D

Sylwia przytargała na lekcję "balon- serce" i dała go Pani (  która co trochę się nim bawiła)
Pani: O.. pierwsza walentynka.. już się zaczyna ;-)

Już wiem,że Death Note czyta się "Daf nołt" xD

5 lekcja - Geografia

"Geografia jak wszyscy wiecie jest najfajniejszym przedmiotem na świecie"
-by Patrycja

Filip : Jak się pisze znaczek Euro ?
Ewa : C i 2 kreski
Pani : A po co Ci to teraz ?
Patrycja : Przelew robi

Zawód płaczki należy do wymierających .. :-) 

6 lekcja - WF

Ani rozwalił się zamek w kozaku. 
Glany są lepsze od kozaków - nie ma w nich zamków mających tendencję do psucia się :)
Naprawiła, powiedzmy..:)

Wymieniłyśmy się - ja dałam Ani pizzę, ona mi kanapkę ( która śmierdziała zupą pomidoorową :D ) .
W sumie to wyszło po równo : 3x pizza, 1x kanapka.
I tak nikt i nic mnie nie przebije jak przyniosłam na śniadanie.. pierogi. \m/

"Wesołym autobusem " do domu.
Patrycja jest materacem :D a ja napisałam w jej imieniu list do "zacnej dziewoi " prosząc o podanie jej imienia. Obiecałam w zamian pół kanapki, ale na szczęście nie chciała ;-)

W domu godzinka czasu, zdążyłam umyć podeszwy glanów i obejrzeć 15 odcinek "Death Note".
Ja.. ja.. uh, szlag mnie trafia jak Kira chce zabić L. Przecież jak go zabije to..:(  ( moje jakże wymowne "wywody" o D.N ... :) )

Później do Byczyny. Szłam z miską jak jakiś idiota :)

Ok, robimy "germańską, szaloną sałatkę". 
Moim zadaniem było ubicie śmietany i wypowiedzenie : "Wir brauchen einen mixer dazu ". 
Już czuję jak mi się ten "germanizm" wrzyna... Nie, wróć.. ja mam niemieckie korzenie ;)

Szpanowałam "śmietaną za 6.50" . Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia. Toż to +10 do lansu i szacunek wszystkich na "fejsie" ;)

Robiliśmy całe to "przedstawienie" dla rodziców i kilku nauczycieli. Później ich częstowaliśmy :) 
Zostało duużo dla nas. Co z tego, jak widelców brakło? Ale Radek jest mego, oddał mi swój :-) Sam jadł palcami :)
Później resztę jedliśmy łyżką Ani. My czyli : Ania, ja , Julka. Nie jestem pewna, czy później nie brał jej też Radek :)

Ta "lekcja" była na prawdę fajna :D
Lans na śmietanę i mikser ;)

Tata mnie nie kocha bo mam niższą średnią od Dominika :( On ma 5.07 , ja (nie) dużo mniej - 4.40 ;D
Ehh..;]

W domu.., Notka, muzyka, facebook.

CZeba uczyć się na matematykę :(

 http://www.youtube.com/watch?v=TZ8mO6lIyAQ&feature=fvst - tekstu nie będę pisać,zbyt niecenzuralny. Ale to jest.. świetne :D

Na koniec kawał- suchar ;D ( jestem bardziej oryginalna niż Strasburger  ^^ )
Przychodzi baba do lekarza i mówi :
-Mam raka
A lekarz na to :
-A ja rybki

poniedziałek, 6 lutego 2012

6 luty - poniedziałek

Do 1 w nocy siedziałam przed książką z EDB czytając na głos najważniejsze fragmenty. Bartek robił za "sztuczny słuchający mnie tłum". Służył też jako "ofiara wypadku leżąc na moim łóżku.
Byłam w stanie ułożyć go w "pozycji bezpiecznej" bez odchodzenia od biurka.
Chciałam przećwiczyć resuscytację, ale odpuściłam sobie.
Chociaż.. jak już wypaliłam do niego z tekstem "zaraz Cię wskrzeszę "...;-)

Pobudka - 7:00. Budzika o 6:30 nawet nie słyszałam, współczuję innym którzy o tej szóstej musieli słuchać "Cotton eye Joe". Właśnie.. może zmienię budzik w telefonie ? Na.. "The way I mate". No dobra, wbrew pozorom mam na telefonie nie tylko piosenki  "Rednex". Ale jak na dzwonek ustawię sobie AC/DC - Thunderstruck, Billy Talent - Nothing to Lose albo coś Pidżamy Porno to myślę, że mogę zacząć szukać miejsca do spania na tarasie...

Niemalże nie zdążyłyśmy na autobus, na szczęście kierowca był na tyle łaskawy ,że poczekał aż dobiegnę .
Ale chyba Darię coś ruszyło.. Zaczęła mówić, że będzie dziś spała w ubraniach żeby zdążyć.. Taa, w butach od razu ;-)

1 lekcja- Polski

Omawiamy "Pamiętnik z Powstania Warszawskiego".
Chyba większych powodów do radości w czasie lekcji nie było. Jedynie Asia uśmiechała się do swoich kolan..;-)

2 lekcja - Muzyka

Po raz kolejny pan wprowadził system kropkowo-kreskowy.. Taak.
No i podział na nas i " tą drugą część klasy" Czyli ludzi z innych warstw społecznych. Tych niższych.

Uczymy się piosenki o dzikim koniu. Wiooo ! ;D



Tomek : Ale.. ja jestem dyslektykiem
Pan: Dysmuzykiem.

Na przerwie Kasia ( Szynszyl , choć nie wiem czy nie awansowała do rangi konia) rozmawiała z bratem (Tomek :)  o tym co im mama ugotuje. Chyba paszę...

A Lusia pokazała mi swój telefon. Cegła ^^

3 lekcja- Godzina wychowawcza.

Czytamy swoje " Lepieje"

Bartek : :Lepiej na niemieckim w statki grać niż Szakiry słuchać ... ;-D

Klaudia miała : " Lepiej chodzić do szkoły niż na Orlenie tankować samochody"
ale ja udoskonaliłam na :
Lepiej chodzić do szkoły niż tankować na Orlenie ;D

4 lekcja - Historia

Lekcja z 3a i 3b.
Muszę stwierdzić, że chłopaki z 3 A to całkowite zje*y. Bez komentarza. Tak dziecinnie nie zachowuje się nawet Tomek ( czuję , że w tym momencie uraziłam śledzia ;D )

"Śmierdzi jak kromka chleba" ;-)

Na przerwie Karolina pokazywała mi filmik, na którym jeździ na łyżwach. Bardzo pięknie ;D
Później poszłyśmy na świetlicę .
Ania jadła zupę, ja miałam bułkę.
Paulina : Smacznego
Ja : Dzie-dzięki...

Uczyliśmy się z EDB razem z Filipem, Tomkiem, Anią   i dziewczynami z 3 b które to okropieństwo jakim jest ta kartkówka czeka dopiero w piątek..;-)

5 lekcja - EDB

Kucie do 1 w nocy gó.. nic mi nie dało, dostałam 4. Mam ochotę wyskoczyć przez okno. Ale na dworze zimno, chyba zrezygnuję

6 lekcja - Matematyka

Ania się jara swoim kalkulatorem. Twierdzi, że jest lepszy niż mój.. Hahahaha..Naiwne dziecko ]:-> ;-)

7 lekcja - wolne :)

Doszłam do wniosku, że jestem na coś nieuleczalnie chora. Inaczej nie umiem wytłumaczyć tego,że tak dużo osób jest dla mnie "miłych" :)

Kupiłyśmy czekoladę, która ma chyba zły wpływ na  racjonalne myślenie ;D

Ja: Ania.. wiesz co... ty byś dziwnie wyglądała gdybyś była łysa...
Jeszcze wypaliłam " grunt to ziemia".
Więcej nie pamiętam. Nie chcę pamiętać ;-)

Ogółem - mocny odpał, niestety nie wszystko sobie spisałam :(

 8 lekcja - Zespół

Pan stwierdził,że moja popisana ręka to "Picasso".

Źle trzymam gitarę, rękę... ;-)
Oj tam, oj tam...

Jeszcze musiałam tłumaczyć, że na Kręgach Biblijnych na prawdę nie oglądamy filmów wyświetlonych na ołtarzu..W dodatku "z pomocą" głośników które Paulina zabrała Maćkowi ( podobno)..;-)

W domu...
Trochę lekcje , trochę szyłam miśka który wygląda jak niedorozwój..

Zrobiliśmy z Mateuszem 3 pizze ;D

A Kasia i Patrycja nie chciały czekać na notkę i poszły ;D
Kasia ma " focha z przytupem " na mnie. Cieszę się :D

Ok, 23:33 , notka skończona, teraz jeszcze się tylko trzeba wyspać..;-)

niedziela, 5 lutego 2012

5 luty - niedziela

Tata: Aniaaa..
Ja: Nie idę. Ile jest stopni
Tata: Ciepło.. -14
Ja: Nie idę.

A jednak poszłam do kościoła. 8.17,  -14 stopni. Hardkor.
Wychodzę z domu - zimno , wchodzę do kościoła - zimniej, wychodzę -ja prdl. ja zamarzam.. Wrr..
Powiedziałam tacie, że jeżeli w niedzielę będzie mniej niż -5 stopni to niech mnie nawet nie budzi.

Ksiądz na kazaniu mówił o Hitlerze, o Tv Trwam , o Ojcu Rydzyku i innych rzeczach o których chętnie słucha się na mszy.  Szczególnie na mszy.
Śmiać mi się chciało, jak w książeczce zobaczyłam jakąś pieśń zaczynającą się : "Jezu, gościu nasz"
Zryta psychika ;-)

Tacie wreszcie udało zakupić się niepowtarzalnego  Małego Gościa" . Hołd mu i chwała.

W domu musiałam posprzątać kuchnię i smażyć Darii "nie-naleśniki", których i tak nie zjadła.
Wybrała kanapki, młoda świnia..

Oglądałam Death Note, do 15 odcinka.
Płakać mi się chce jak pomyślę, że Kira chce zabić L. I to jeszcze po tym jak powiedział, że jest jego jedynym przyjacielem. Wrrr..
Nie przeżywaj Ania, wdech- wydech..L pożyje sobie jeszcze trochę. Przynajmniej do 25 odcinka. Później ewentualnie włączę sobie od nowa. Będzie dobrze, wdech... ;-)
Ale teraz drugi Kira.. właściwie druga Kira. Ale jej chyba nie zabije ? Chociaż jest dość .. ym, irytująca. I piszczy...Łuu... ;D

Trochę niby się uczyłam, ale i tak nic nie umiem. Mam zamiar siedzieć do późna i kuć. Bynajmniej nie dziurę w ścianie.. Chociaż.. ;-)

Wyszło na jaw,że jestem wielkim fanem Agnieszki. Przy okazji idiotą.Teraz tylko oczekuję wizyty miłych panów z takim fajnym kaftanem bezpieczeństwa.. Chociaż.. Jak nie będzie mojego rozmiaru ? :(  E tam, mogą mi dać wiadro leków na uspokojenie. Może zadziała.

Nikt nie ma chwytów do gitary.. Ehh..:(  Ja pamiętam tylko, że na początku było c...;D

Próbowałam robić gazetkę o Szymborskiej, ale jak zdjęcia zaczęły wychodzić fioletowe, zamiast czarno-białe, poddałam się.

Gg z Anią i Karoliną.
Z Anią o "lepiejach" ;)
Ja nic ciekawego nie wymyśliłam. Mam:
Lepiej w piwnicy się schować, niż palacza pocałować.
Lepiej dużo książek czytać niż o wszystko mamę pytać. ( Ania ;D)
Lepiej obejrzeć anime niż na Titanicu płakać w kinie. ( To jest poryte, w dodatku się nie rymuje :D ) xD
Lepiej zadanie domowe odrobić niż jedynkę złowić ( y-ym... )
Lepiej do szkoły chodzić w Byczynie niż hodować w domu świnie . ^^

A z Karoliną o mudżynach, łyżwach , Bieberze, znowu o koniach jeżdżących na murzynach :) i takie tam różne ciekawe tematy ]:-> No. KaroLINA  zostanie władcą wszechświata, czy czego tam jeszcze ;-)

Mam nadzieję, że jutro jak Karolina będzie jeździć na łyżwach po holu ( ;D ;D ) to nikt o zmienne nie zapyta :D

Przyjechała Nicola.
Kinga: Nicola, gdzie byłaś jak Cię nie było? ;>
Nicola: W zoo!
K:A czym byłaś ? Krokodylem ? Małpką?
N: Krokodylem nie !
K: Małpką?
N: Nie wiem.. Rekinem byłam .
Wyjaśniło się, czemu jest tak "mięsożerna" ;)

Ja : Nicola, mogę  Cię sprzedać cyganom?
Nicola:Tak
Ja: Za ile ją sprzedać?
Paweł: Ona jest .. bezwartościowa ! Sorry, bezcenna.
Pomyliło mu się...;]

Daria stwierdziła, że nie odrobi " teraz " lekcji. Dlaczego ? Bo później będzie jej się nudzić ;-)
Logika w mojej rodzinie nie istnieje.

Kiedy przez 5 minut nie odpisywałam Patrycji, ta zaczęła martwić się, czy np. nie zostałam ofiarą szalonego kaloryfera ;D

Jutro czeka mnie kartkówka z mojego ukochanego przedmiotu. Jestem niemal w 100% pewna, że pewna osoba pokaże jak dziecinnie potrafi się zachować, i będzie mnóstwo pytań na które ludzie w taki sposób "normalni" jak ja nie będą umieli odpowiedzieć. No cóż, takie denne życie.
Muszę się jeszcze iść uczyć.

I jeszcze sprawdzian z historii. Omg, no to ładnie się zapowiada. Bardzo ładnie :]

Notka - tak jak obiecałam- jest dzisiaj. Co z tego, że o 23:30 ? Phi ;-)

Chciałam na koniec wrzucić jakiś ambitny tekst, ale po głowie chodzi mi tylko:


"Narwhals ,Narwhals
Swimming in the ocean..."

Dalej nie piszę, to nie ma większego sensu :)

sobota, 4 lutego 2012

4 luty - sobota

Do 1 w nocy siedziałam przed komputerem pisząc notkę, oglądając "Death Note" i takie tam różne..

Wstałam wcześnie, o ile 11 to jest wcześnie ;-)

Nie wiem co mnie pokorciło, ale umyłam zmywarkę ^^ Wyczyściłam całe "sitko" - czego tam nie było?!
Przy okazji posprzątałam całą kuchnię. Zaczęłam robić frytki i zastanawiać się nad tym, czy aby nie mam za krótkiego łańcucha, że nie umiem wyjść z tej kuchni...
Na obiad miałam m.in. mega przesolone frytki z sosem czosnkowym. No kto jest tak wybitne zarąbisty, żeby wymyślić coś takiego ?:D Podpowiem jeszcze, że przy okazji jestem skromna.. Taak, to ja :-)
Później poszłam do pokoju, ale wcześniej umyłam zęby żeby ewentualnie kogoś "czosnkowym oddechem" nie skrzywdzić ;D

Zrobiłam zadanie z matmy którego nie dokończyłam wczoraj.

Oglądam Death Note. Jestem na 11 odcinku. Mega zarąbiste, wciągające.. noo... :D

Smażyłam.. coś. Nie wiem co to tak właściwie jest.."nie naleśniki." ;-)
Podobno dobre, tak twierdzą Dominik, Daria i Mateusz. Bartek bał się spróbować .
( http://przepisy.mangowe.pl/?recipes=dorayaki)

Próbowam malować Kirę i Ryuka.Przy okazji wyszło na jaw, że coś takiego jak "mój talent plastyczny nie istnieje" :(

Przeglądając książki znalazłam "mały atlas anatomiczny" Podoba mi się to :D Może w końcu namaluję szkielet ;D Jak na razie zawsze przy żebrach wymiękam..;-)

Bartek ma wyższą średnią niż ja. 4.54... No ok, ale żeby na studiach ?!

GGadu-GGadu z Karoliną o murzynach, zombiakach, łyżwach, Death Note, i koniach które jeżdżą na murzynach.. Nie, do prawdziwego rasisty to mi daleko..;-)

piątek, 3 lutego 2012

3 luty - piątek

Wstałam. Jest to najprawdopodobniej moje największe osiągnięcie tego dnia.

Nie ma to jak do północy oglądać Death Note :D

Karolina, co ty masz do moich glanów? :D  Wiem, że są fajne ;-p , na pocieszenie powiem, że Twoje też. Oczywiście nie aż tak jak moje...:D

1 lekcja - WOS

Po konferencji, czyli trzeba było stoliki i krzesła poukładać. Na szczęście tym razem nauczyciele byli na tyle wspaniałomyślni, że nie było żadnych naczyń. Przynajmniej tak mi się wydaje.. ;-)

Pani:<wskazując na zwinięty brystol> Co masz ciekawego ?
Ja: Projekt o elektrowniach wiatrowych..
Pani: Pfff...
Zostałam "spffana" . Foch z przytupem.

2 lekcja- Geografia

Moja mega atrakcyjna, ciekawa praca o wiatrakach
Ja: <mówię, mówię> Yyy.. Co by tu jeszcze...
Pani : No o elektrowniach wiatrowych.. W Polsce, Aniu...
Ja: <z miną mordercy> : To całe jest o Polsce..
Więcej porad nie usłyszałam :)

3 lekcja- Biologia

Fenotyp, genotyp, mejoza, mitoza..Bla, bla.
Ja mam genotyp ( albo fenotyp. teraz nie wiem :( ) ii , bo mam grupę krwi 0Rh-.
Fajnie, nie ? Wiem, że wszyscy mi zazdroszczą. No dobra, nie zazdroszczą, ale ja tak mogę myśleć..Mogę!

4 lekcja- Religia

Zastępstwo, lekcja z 2 D.

Sumienie.

Jasiek : Kocham Cię na zawsze i nic mi nie przeszkodzi
Pan: Dzięki, chociaż ty..

Pan: Kingi (?) nie ma.. O dzięki Ci Panie !

Pan: Nie ma Patrycji?!?! Chyba się pochlastam:(

Y: Nie mam zeszytu
Pan : X , daj mu swój zeszyt

Lekcja ogółem odbyła się bez podtekstów. No prawie..

5 lekcja- Chemia

Kwasy organiczne.
Hm.. jak to było.. wzór ogólny.. CnH2n+1 + COOH
Kuurde, chyba nie.. A chciałam się popisać. Ehh..:)

6 lekcja - Polski

Rozmowa o Aśce tak trochę ;-)

Ja nie mogę, mamy niską średnią w klasie więc afera od razu.. Uhhh... Proszę powołać komisję specjalną ds. klasy 3c i badania naszego poziomu debilizmu ( swoją drogą ja sama jestem nieźle walnięta, że piszę aż tak bezsensowne zdania :) Dobra, bez komentarza.

"Dzieło mistrza spod Krakowa
Michał Anioł niech się schowa"

Mamy napisać "lepiej" mhm.. Taaak :)

30 minut czekania na autobus przy kilkunastu stopniach mrozu.. Wrrr..

W domu..
Trochę sprzątałam, trochę poszłam spać..;-)

Obejrzałam 3 odcinki Death Note, później poszłam spać..
Spałam, spałam, spałam.. wstałam.. zjadłam jogurt..
Jakie to cudowne uczucie zjeść cokolwiek po całym dniu tylko "na 2 kanapkach z drzemorem"  ? :D To wiem tylko ja ;-)

Zrobiłam porządek na tablicy korkowej - w końcu ściągnęłam z niej  bilet miesięczny z kwietnia i takie tam podobnie przydatne rzeczy... ;-)

Lista prac domowych i sprawdzianów na ten tydzień to zło. Zło konieczne :(
( "Więc... nazywasz mnie złem... ale niestety dla ciebie.. jestem złem koniecznym " Pan życia i śmierci . A tak jakoś mi się przypomniało :)


Opisywałam Patrycji "Death Note"
Uprzedzam - osoby które znają, proszę ,żeby .. dla mojego dobra nie czytały :D bo zrobiłam masę błędów pewnie..:(
No. W każdym bądź razie zdania są chaotyczne, głównie bezsensowne.



"Więc..jest sobie chłopak. najlepszy uczeń w Japonii
Pewnego dnia znajduje "notatnik śmierci" upuszczony z "nieba(?) " przez jednego z Bogów Śmierci  
Notatnik to taki .. hm.. specyficzny zeszyt. Po wpisaniu do niego czyjegoś imienia i nazwiska dana osoba umiera na zawał w ciągu 40 sekund
Ale..
można również wpisać datę i okoliczności śmierci np. potrącenie przez autobus
Więc ten chłopak staje się "posiadaczem" notatnika
na początku nie wierzy,że to co jest napisane na początku (instrukcje ), jest prawdą
przekonuje się po swoim "pierwszym morderstwie" 
ale uśmierca tylko morderców itp. "złych ludzi"
na początku tylko ich..:-)
Bóg śmierci mówi mu , że jeżeli będzie korzystał z notatnika po śmierci nie pójdzie ani do nieba ani do piekła
Aa.. i ten chłopak cały czas "ma " przy sobie tego boga śmierci
Widzi go, choć inni go nie widzą
( widzą go tylko ci którzy w jakiś sposób dotknęli "notatnika śmierci")
dlatego ten chłopak ukrywa ten notatnik
No i.. gdy zaczyna kolejno uśmiercać 40 osób to coś staje się nie tak
FBI w Japonii zaczyna podejrzewać , że ci więźniowie ( źli ludzie.. ) nie mogą "sami z siebie, jeden po drugim " padać na zawał
Jest taki detektyw - L. Najlepszy detektyw. Którego nikt nie widział 
słyszą jedynie jego głos
i on "podejmuje się" wraz z FBI odnalezieniem tego chłopaka
Tego chłopaka media nazwały "Kira " ( od ang. Killer)
Ale Kira nie chce dać się "złapać" przez L.
Kira twierdzi, że to co robi jest dobre
że oczyszcza świat ze złych ludzi
że jest jakoby.. Bogiem
No i po drodze Kira zabija chyba 12 osób z FBI , które są zamieszane w jego poszukiwania
zapomniałam dodać,że jego ojciec też pracuje w FBI. jest nawet kimś dość ważnym
ale oczywiście nie domyśla się 
No.. nie wiem co jeszcze napisać :)
No jeszcze ..Kira "przekazuje" ( przez 3 listy od osób które "niby" popełniły samobójstwo - on ich uśmiercił...) wiadomość do L
i to jest rozbrajające. te listy są.. bezsensowne ?
ale ja oglądając jeb*am
bo te listy są w odstępach czasowych...
więc 1 : L, czy wiesz , że....
2: Bogowie Śmierci ( tu zonk L  - Bogowie śmierci istnieją ?!)
i 3....jedzą tylko jabłka
:D
No . Bo ten Bóg śmierci który towarzyszy Kirze bodajże w pierwszym odc. powiedział ,że 
warto przychodzić na ziemię bo tu są jabłka. I one są.. soczyste^^"

Tak, wiem, znalazła się znawczyni Ania, która obejrzała 6 odcinków. I imion nie pamięta. Nie no , Bóg śmierci- Ryuk, Imienia Kiry nie znam :D , i .. L :)  


"Kira jest dziecinny i nie lubi przegrywać. Ja też jestem dziecinny i nie lubię przegrywać. Dlatego to rozumiem"

Jest godzina 00:45. Chrzanić wszechświat, idę spać :)

czwartek, 2 lutego 2012

2 luty - czwartek

Myślałam, że uduszę/ pokroję / zamorduję Darię. Prawie spóźniliśmy się na autobus...
Ona też ma tendencję do gubienia rękawiczek, to chyba rodzinne ;-)

1 lekcja- Wolontariat

Pierwszy raz poszłam do przedszkola. Jest lepiej niż w gimnazjum ! ;-)
Poznałam Bartka i Filipa, których rozróżniałam po ubraniach. Nie wiem co zrobię następnym razem, te dzieci są takie podobne.. :(

Budowałam z Filipem coś w rodzaju "pomieszczenia dla zwierząt domowych - żyrafy, słonie jakieś chyba.. ;-)
Jak dla mnie to "chlew" był :D

Patrycja : A tu nie powinno być drzwi?
Ja: Zapytaj głównego inspektora ds. budowy i zarządzania chlewem
Zapytała, ale Bartka. A to Filip jest "głównym" ^^

Bawiliśmy się w jeża, w rybaka... W gimnazjum nie można bawić się w tak fajne zabawy ^^.

Ania twierdzi, że te dzieci są zboczone. Nie będę mówić tego co jej zrobiły/ powiedziały :D

2 lekcja- Matematyka

Rozwiązanie zadania o 4 świeczkach i rondelku.

Pani: Ania ( D.) narysowała ładny rondelek...
Ania : Świeczka też ładna.. ? :(
;-)

Tomek twierdzi, że dzwoni do domu. Nie było by w tym nic złego ani dziwnego, gdyby nie to, że dzwonił z kalkulatora :)
Tomek: Halo? Są kluski w domu?
Pani: Tomek, nie rozśmieszaj klasy
T: Ale zawsze są kluski...

Tomek:Ale ja mam dysleksję ...
Pani: Ty się zawsze tak tłumaczysz...
T: Ale Babuś też ma. Pisał do mnie "że" przez rz.

3 lekcja - Niemiecki

Pani: W następny czwarteczek napiszemy test
Ja: ://
Pani: Co się stało?
Ja: Irytuje mnie słowo " czwarteczek"
Pani: Aha. To w czwarteczek napiszemy teściczek.

Pani: Zestopniuj "alt"
Babuś : Alt, Ctrl, Delete..

Pani: "Teuer" zesopniuj
Magda : "Tojer" ? Toaleta?

Oliwia : Proszę pani ?! Proszę pani.... ( Tak ze 4 razy, aż doszło do reakcji)
Pani: No co?
Oliwia : Ma pani pozdrowienia od Aśki..
Babuś: Z więzienia

Na lekcji posypało się z 5 uwag. Czyli norma wyrobiona.
( btw. ja przez całe swoje życie dostałam 1 negatywną uwagę.. albo nie... nie  dostałam :D miałam dostać.W 4 klasie. 12 września, czyli we własne urodziny ;-) )

4 lekcja - Wf

Przez kilka minut usiłowałyśmy namówić Panią na pójście do świetlicy. Wynegocjowałyśmy jedynie, że nie musimy przebierać spodni :)
W końcu :

Ja : Co będziemy robić?
Pani: Tańczyć ..
Ja: Walca znowu?
Pani: Jakiego walca ? My Poloneza tańczymy..
Jestem Walcem :]

Cała klasa zaliczyła na 5-. Brawo :-)

5, 6 lekcja - Technika

Miałam szyć mojego misia, ale zdążyłam zrobić jedynie wszystkie łapy. Jak na 2 godziny trochę słabo.
Filip dostał 6 za swoje "cudaczne" serce, które chyba w jakiś sposób wzruszyło Panią :-)
Mnie rozbroiła precyzja wykonania :D
Niestety zdjęcia nie mam, a szkoda ;-)

Filip <oddaje swoją pracę>
Ja: Szaleństwo :D
Pani: No.. Jest szaleństwo...
:D

7 lekcja - Historia

Wybłagaliśmy przełożenie kartkówki :)

Pani nie chciała wypuścić Patrycji do łazienki. To chyba zemsta za Marilyn Monroe..;D

Pani miała czarną "marynarkę"
Patrycja : Ma Pani żałobę po Szymborskiej ?
Pani : <Coś powiedziała, nie pamiętam ;D >
Patrycja :To może żałobę po córce? Marilyn..
;-p

W autobusie tłok.Ania oczywiście "wytorowała" sobie drogę i zajęła miejsce :)

Ania machała do mnie rozmawiając z Patrycją i nawet nie zorientowała się, że ja nie machałam, ale "drapałam" szybę ]:->

W domu.. Poszam spać. Jakąś godzinę.
Później oglądałam "Death Note". Dopiero 2 odcinki, ale już mogę stwierdzić, że jest epickie :)

Daria : Co oglądasz ?
Ja: Death Note..
D: Aha. A masz " Scoobie Dobie Doo " ?
...

To dziwne, ale Daria oglądała ze mną. Jak będzie mieć koszmary - nie moja wina ]:->
Później opowiadała tacie, że ja oglądam "notatnik śmierci" i coś tam o tym powiedziała :D
Nawet zgodnie z prawdą  ;-)

Filip podesłał mi plik żebym mu coś wydrukowała.Plik o nazwie "dupaxxx" zawierał wbrew pozorom informacje o elektrowniach wodnych. Jak lubi...;-)

Ja zrobiłam album o elektrowniach wiatrowych, ale... słabe. Wg mnie. Wg innych pewnie też. Ale to okaże się jutro.. ;-)

środa, 1 lutego 2012

1 luty - środa

Rekord wstawania, czyli 7:15. Ale zdążyłam :)

1 lekcja - WF

Polonez.Ponoć mam powodzenie u Klaudii, nie wiem jak mam rozumieć ;-)

2 lekcja - WF

Świetlica. Pisałyśmy z Anią alfabetem Morse`a , później jakimś innym szyfrem.
Ania opowiadała mi o obozie - jak spała na łóżku ze sznurków. I takie różne wesołe rzeczy ;-)

Na przerwie Karolina i Paulina tańczyły do : http://www.youtube.com/watch?v=ss9q2OZRjag
Można powiedzieć, że Julka też.. O ile tańcem można nazwać machanie ręką przy wyrazie "dekarucha" ;-p
Chociaż ona jest usprawiedliwiona, bo jadła..;D
W każdym bądź razie - Karolina i Paulina są zaje**** ! ;D

3 lekcja - Angielski

Kartkóweczka.. No to będzie piękna szmata w dzienniku, na 2 półrocze. Nie no, coś napisałam. Zapomniałam jak jest "ktoś"... Głupek.

Zalety i wady telefonów.
Wadą jest to,że.. pszczoły przez nie giną.

Magda: Pszczoły się gubią przez te fale...lecą w prawo ( a czemu nie w lewo ? ;D )
Babuś : Tak, jak Magda rozmawia to pszczoła leci --- a później ~~~~
;-) Sebastian powiedział, że przyjdzie się upewnić na ulach obok mojego domu :-p

Nie wiem dlaczego, ale na przerwie ciągle nuciłam :
"Nigdy nie bój się patrzeć na niebo
na niebie tylko helikoptery
na niebie tylko helikoptery..."
Farben Lehre - Helikoptery

4 lekcja - Religia

Ks.: Idziemy na świetlicę, ale jak będziecie głośno to wracamy
Ja: To ja nawet nie wychodzę...

Idąc po schodach zauważyłam Pana Dyrektora. Niby nic złego, z tym, że miałam glany..;D
Jakby co to mogę pokazać czyste podeszwy ^^. I powiedzieć, że Ksiądz też ma. A przykład idzie z góry...;-)

Hasło "Pany noszą glany" zostaje moim oficjalnym mottem życiowym.
Jeszcze było coś w stylu " Kto nie nosi glanów jest po.. " ( tylko, że to się chyba rymowało :)

Odkryto nowe kanały w telewizorze na świetlicy. Taa.. kanał z muzyką disco polo, kanał z muzyką pop... Jeszcze dajcie mi zatyczki do uszów to będzie raj. Po 40 minutach słuchania tej "muzyki" bałam się, że w domu już tylko czeka mnie rozj******* mózgu...;-)
Chociaż te teledyski do disco polo były... Mega..;D
Jak można zrobić teledysk "wykorzystując" tylko dość ładną dziewczynę ( potocznie - laskę) i telefon komórkowy ?( Teraz ) wiem, że można ale.. po co ? ;-)

5, 6 lekcja - Polski

Wojna i okupacja.
Pani powiedziała, że przeczyta nam "wszczonsającą " ( sic!) książkę.  Czyli "Medaliony" Zofii Nałkowskiej .
W sumie to nie powinnam się śmiać. To było.. chore ? dziwne? niebezpieczne dla mojej psychiki?

"Gotuj mydło ze studentami." Z ludzi. Z głowami najlepiej.
Ja pierniczę... Nie dotknę mydła w kostce. Nigdy..

Na przerwie między 5 i 6 lekcją zaniosłam Kamili paskudę. Niby jej się podoba. Ewentualnie może ją wyrzucić :)

7 lekcja - Matematyka

Ja z Anią mamy 5 z matematyki, a Patrycja.. urojenia ;-)

Pani: Jeszcze jedna uwaga.. Proszę posłuchać...
Tomek: Jaka znowu uwaga?!
Pani: Przewrażliwiony jesteś...
Tomek: Bo ja zawsze dostaję uwagi u Pani i u Pani Szakiry...

Ania pisała mi na kartce jakieś szyfry
Ja : Jeszcze jeden i.. Cię wydziedziczę :)

Czekamy na autobus
Razem z Patrycją i Klaudią śmiałyśmy się,że Ania umie się zawsze"wepchać" do autobusu.

Ania: Zajmę Ci miejsce ale ty weźmiesz mój plecak..
Ja: Ale jak będziesz miała go na plecach to.. z większą siłą będziesz mogła odpychać innych^^ ( Zademonstrowałam jak się odpycha plecakiem na Patrycji.)
A Patrycja grzała. I było jej ciepło :)

W domu zrobiłam kopiec kreta ^^ Przy okazji słuchałam "Trudnych spraw". Mózg rozj***** .

Dominik :Ja nie idę z Darią na staw bo nie mam łyżew...
Daria : Masz. Na strychu są.. tenisówki !
Hokejówki raczej ;-)

Aktualnie szyję miśka na konkurs na technikę. Jak mi  nie wyjdzie to potnę i jego i siebie.
Jeszcze kartkówka z historii jutro :(

Piosenka którą w szkole słyszałam chyba z 2 razy :)

Jak minął dzień? -nie pytam,
i tak widzimy się rzadko.
To już chyba rok,
odkąd na Ciebie nie patrzę.
Raczej nie podajemy sobie rąk,
raczej nie pokazujemy palcem.
Raczej mało obchodzimy się nawzajem..
My - dzieci dekadentów,
córki, synowie rozpusty.
Alkohol mamy od zawsze we krwi,
rozum genetycznie struty.
Raczej nie życzymy nikomu źle,
raczej nikomu dobrze.

Raczej siedzimy na dachach,
bawimy się w powietrze...


Nostress- myślę tylko o sobie

Podróże z i pod prąd,
niekończące się nigdy.
Taka nasza mała więź,
ziarno nienawiści.
Raczej nigdy nie będzie lepiej,
tak, jak nigdy nie było źle.
Raczej już zostanie
tak, jak jest.


Wokół szemrzą polityczne wszy,
wokół rozprzestrzenia się gaz.
Pani z ekranu straszy palcem.
Jak to mało obchodzi nas..
Raczej nigdy nie będziemy tym,
kim raczej chcielibyśmy być.

Raczej siedzimy na dachach,
bawimy się powietrzem...


Nostress - happysad