środa, 12 września 2012

12 września - my sweet 16.

Urodziny, czyli jestem coraz starsza, coraz brzydsza i bardziej pomarszczona.
Ale przynajmniej mogę oglądać filmy od 16 lat.

W skrócie - nie siedziałam sama całego dnia :3

Julka... zrobiła mi tort. Ahh, ta dziewczyna ma fantazję. Wspięła się na wyżyny kreatywności- wzór słoneczka na wierzchu ciasta ogromnie przypadł mi do gustu.

Zaczęłyśmy zastanawiać, czy nie jest Pedoberem  ( do Nicoli wołała "misiu" )....

Karolina..Ulepiła kota z ciastoliny. Niestety, zginął śmiercią tragiczną - został zgnieciony w kulkę. "Z ciastoliny powstałeś, w ciastolinę się obrócisz " - aż chciałoby się rzec.

Ania.. Siedziała cicho, co jakiś czas dając znak życia w postaci uśmiechu. Przynajmniej tyle :)

Paulina... Próbowała wyjść z mojego domu przez lodówkę. Bezskutecznie.
I nawiązała dialog z człowiekiem ( a raczej wyrobem człekopodobnym) z którym nie warto rozmawiać.

I generalnie miałyśmy Piccolo. W teorii, bo w praktyce przyszła Daria i już go nie było.

Podsumowując : gruba biba.
Impreza stulecia.


Padam na ryj, idę spać. I pozdro dla tych którzy byli, którym się nie chciało być :) , i dla wszystkich tak w zasadzie. :)

4 komentarze:

  1. Wzystkiego najlepszego :D co ja mam powiedzieć, jestem stara jak...dinozaury ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dinozaury są fajne, miło poznać jednego z nich :-D
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. No weź, skąd miałam wiedzieć, że to lodówka. Ciemno było, a ja byłam po soku bananowym. I bądź dla mnie wyrozumiała. Wiesz przecież, że jestem inna i różnie się od wszystkich dzieci. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałomyślnie wybaczam :-D
      A na przyszłość: lodówka to takie jakby duże pudło. Ty masz w kuchni, przyjrzyj się uważnie :-D
      No różnisz się od innych dzieci, w końcu tylko w Twoim domu dla rozrywki czyta się "Opiekuna" i ogląda rosyjskie bajki :D

      Usuń