Jutro szkoła. Obawiam się, że nie ogarnę.
W zasadzie to nawet teraz nie ogarniam.
I jeszcze mam napisać świadectwo ( no chyba jednak nie.. ;] )
Ide umrzeć.
Edit:
Nie umarłam (jeszcze)
Widział ktoś mój biały t-shirt? Wielkością podobny do prześcieradła.
Jestem w trakcie poszukiwania zaginionej koszulki, później znając życie zacznę pisać to świadectwo, i położę się przed 2.
Jakie moje życie jest fajne...
Dobry żart, nie?
Nie ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz