sobota, 28 stycznia 2012

28 stycznia - sobota

Jak ogromne było moje zdziwienie, gdy po przebudzenie okazało się, że jest 12 ? Tego nie wie nikt :)

W kuchni :
Ja: Tato, we wtorek kupiłeś ketchup już prawie go nie ma..
Tata : To znaczy ,że.. ?
Ja: Musimy sadzić pomidory i robić ketchup?! :)
T: Nie . Możemy posadzić truskawki. I wymieniać się z kimś za pomidory. I sprzedawać pomidory, a kupować ketchup.
Logika mojego taty ^^

Przeczytałam kawałek "Ręki mistrza". Fragment o wymiotowaniu przez Ilse. Od razu po tym jak zjadłam kawałek pizzy? Mniam.

Musiałam ostrugać ziemniaki. Okropne zajęcie. Przy okazji oglądałam jakiś średni film.
A później poszłam do pokoju. Próbowałam malować, ale wszelkie próby narysowania czegokolwiek kończyły się zgniataniem kartki.

Właściwie nie umiem powiedzieć czy obiad był smaczny, czy nie bo wcześniej zjadłam tabletkę na gardło która działa niemalże jak synsepal słodki ;-)

Później położyłam się spać. Może godzina minęła, i obudził mnie telefon. Tomek. Z durnym pytaniem ( w jego stylu) : "Ej, Anka napiszesz mi rozprawkę ?".
Nie, nie napiszę Ci rozprawki :)
Ale miał dziwny głos.. To tylko fakt, że rozmawialiśmy przez telefon, czy mutacja ? :)

Spędziłam sporo czasu przed komputerem .
Na facebooku, słuchając muzyki, pisząc z Anią i Patrycją na gadu, pisząc notkę z wczoraj :) , odpowiadając na pytania na "odpowie.pl"
Co do "odpowie" - mój profil to :

 http://ILoveUnicorn.odpowie.pl

Odpowiem na każde pytanie, nawet anonimowe, o ile jego treść będzie  mieścić się w granicach normalności ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz