Przyszłam pod klasę ,(oczywiście najpierw zmieniłam buty... ;-) ) Ania powiedziała ,że są wyniki konkursu z fizyki... Widząc je poczułam się wyjątkowo inteligentna - ( napisałam na tak jak Julka i Mateusz , którzy coś jednak chyba wiedzą ;-p ) A później przypomniało mi się ,że robiłam wyliczankę itd. więc ...w dodatku mam szczęście :D 32 % odpowiedzi dobrze :D Ania - 14%.. Najwięcej - 36 % miały 3 osoby. Chyba nie muszę mówić ,że nikt nie przeszedł ? ;>
1 lekcja -WOS. Nie miałam zadania ;] Przez pół lekcji ustawialiśmy ławki po konferencji , a dziewczyny.. myły naczynia...
2 lekcja - Geografia . "Do odpowiedzi przyjdzie.... " I takie tam :-) Mówiłam Ani ,że tata kupi mi kij bejsbolowy -"co ? Kibel zbiorowy ? " xD
3 lekcja -Biologia. Kartkówka. Mam 5 , no może 5-. GENIUSZ ! Kolejny temat o genetyce... Nie było tak źle , jak.. jeszcze może być. :-)
4 lekcja - Religia. Zadanie " wyrok dla Dawida." Ania skazałaby go na 15 lat więzienia , ja na śmierć przez wbiegnięcie w kartony , a Magda na.... wykastrowanie <lol>. I tekst Tomka : Ja nie chcę pały - Magda już do Ciebie idzie....;]
Dowiedziałam się , a właściwie Ania dowiedziała się od Tomka , że.. ma fajną pidżamę... ^^
Na przerwie lekki szok - przyszedł Pan Dyrektor i... " Poproszę o nowy wpis na blogu" o.O . Oczywiście pozdrowienia dla Pana Dyrektora i innych nauczycieli którzy to czytają :D ( Dla tych którzy nie czytają też :D)
Znowu zostałam zwyzywana od "poteflonów" przez Ilonę. Ehhh..
5 lekcja - Chemia. Alkohole. Cholesterol to alkohol o.O . fajnie... ;]
Wzór ogólny alkoholi - CnH2n+1OH . Pamiętam ! :D Chyba... ;]
Pani do Tomka : "Zrób dobry uczynek , zmaż tablicę
"Ok , jestem w tym mistrzem" ;]
6 lekcja - Polski.. Uuu.. nie za ciekawie ;/ Pól klasy wzięło zadanie z neta , norma... -.-
7 lekcja - Dodatkowy polski .
"Jak śmierdzi czasownikiem , to imiesłów " ;D
Później o domu... Jakimś cudem kierowca dzisiaj nie przeklinał ani nie narzekał ,że "musi dla 1 osoby 11 km jechać" Może to dlatego ,że tata Ani zadzwonił do PKS`u...;-)
Jedynie "dzieciom" znowu nie pasowała ,że jadę przez "zadupia". Kiedy byliśmy już w Jakubowicach "ktoś" zaczął mówić "Zapyziałe Jakubowice" i powtórzył to chyba z 10 razy.. spoko... Aż musiałam sprawdzić co to znaczy ( :D ) "zapyziały" - niechlujny lub zaniedbany.
Więc , droga osobo która to powtarzała - nie wiem czy nikt Cię nie lubi czy nudziło Ci się , ale wiedz, że mi nie dogryzłaś , tylko pokazałaś swój niezbyt wysoki poziom inteligencji. Bo nie uważam ,żeby Jakubowice były specjalnie "zapyziałe" ... ;-)
http://kwejk.pl/obrazek/688291/wywiad,z,hemingwayem.html <-- Co do naszej lektury :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz