piątek, 6 kwietnia 2012

5 kwietnia - czwartek

Po przebudzeniu odruchowo sprawdziłam godzinę. Na porysowanym wyświetlaczu wyświetliło się : 08:07.
Oho, niemiecki zaraz powinien się zacząć. Ale się nie zacznie. Bo mamy wolne. Nie żebym miała coś do niemieckiego. Poza tym, że uczę się go prawie od 7 lat ( 1, 4, 5 , 6 podstawówka + 1, 2, 3 gimnazjum) i znam tylko słowa : geradeaus i einhorn, to jest to całkiem normalny język. Prawie normalny .. :-)

To co, jedziemy do Kluczborka? No to : komu w drogę, temu rolki. Ewentualnie można jechać autem.

Podróż w jednym samochodzie z Mateuszem i Dominikiem nie mogła być do końca normalna. Mateusz zaczął nucić " Klejnuty " konkretnie fragment "dyskoteki, chłopaki, i ogólnie takie takie". No i przerobiliśmy na " tłumiki, haki i ogólnie takie, takie. " Jeszcze bezcenny tekst Dominika " ale w miarę to.. opona się najbardziej kręci".

CB radio to bardzo ciekawa rzecz. W pewnym momencie usłyszałam " Szymon weź zwolnij, to ja go wyprzedzę i będę pierwszy!" Dobra, ok.. Do tej pory nie ogarniam o co chodziło.
Albo - ktoś chyba miał posłużyć innej osobie jako nawigacja. Inaczej nie umiem wytłumaczyć pięciokrotnego powtórzenia " No i po przejeździe zjedź w lewo!". Po chwili na pytanie Mateusza "Dokąd jedziemy", Dominik odpowiedział oczywiście "po przejeździe w lewo" .A gdzieżby indziej? :-)

Spowiedź. Mam wrażenie,że ksiądz siedzący w konfesjonale funkcjonował bardziej jak maszyna niż człowiek.

Szalonych zakupów nie udało mi się zrobić. Kupiłam jedynie jeansy, nie bardzo umiem określić ich kolor. Taki ciemno szary, lekko fioletowy, brązowy może ( jak się patrzy w odpowiednim - takim jak jest w piwnicy - świetle to może nawet i czarny).
Poszliśmy na frytki, bo Dominik po przymierzeniu dwóch par spodni  stwierdził , że te które ma na sobie są najlepsze. I on nigdzie więcej nie chodzi, i nic nie kupuje. 

Po powrocie do domu zaczęłam sprzątać pokój. Znalazłam za łóżkiem Szymona-Jebuzytę !!! :-D ( Mój miś, jakby ktoś nie wiedział..) Wydaje mi się, że nie widziałam go już przynajmniej ze dwa miesiące. Wniosek z tego taki, że dawno nie sprzątałam. Przy okazji ogarniania pokoju obejrzałam od 22 do 24 odcinka Death Note ( powiem tak : OMG, nie ogarniam co tam się dzieje. )
Można powiedzieć, że posprzątałam w szafie. Czyli po raz pięćsetny poskładałam stos koszulek w których nie chodzę, ale nie wyrzucę ich, bo.. bo nie.
W życie wszedł również plan aby "umyć okna dla Jezusa" :-)

Przyjechała Kinga z Nicolą. Nicola bawiła się ze mną piłkę, strasznie się cieszyła jak uderzyłam piłką w włącznik od światła. A jak piłka spadała na ziemię to ją przynosiła. W zębach...

Razem z Kingą zmierzyłyśmy okna w kuchni, dużym pokoju i w moim pokoju. Uszyje nowe firany, powiedziała,że do jutra się wyrobi. 4 okna ? Zobaczymy ;-)



"I nie wierz nikomu, rzadko ufaj sobie,
zaśniesz na moment, obudzisz się w grobie,
bo nie ma prawdy na tej ziemi, nie szukaj jej w niebie
chcesz zmienić ten świat to zacznij od siebie."

czwartek, 5 kwietnia 2012

4 kwietnia - środa

"Dzień, który zaczął się marnie
i marnie skończy się
Może strułem się jabłkiem
nie wyspałem
Może siedzi we mnie wczorajsze
a jeśli nie
może ktoś zapewni
jest dobrze, jest dobrze, jest "

happysad - Jeszcze, jeszcze


1, 2 lekcja - WF w Polanowicach

Przebrałam się,z góry wiedząc, że i tak będę siedzieć na ławce. Ja nie jestem takim masochistą, żeby ćwiczyć w momencie gdy wszystko mnie boli, a stojąc prosto tracę równowagę. 

3 lekcja - WOS

Rozmowa o reklamach. Głównie. "Reklama i jej formy " konkretniej. 
Of course była wzmianka o jakże słynnej pizzy "Giuseppe", czyli : nikt nie jadł, wszyscy znają. 

Choroby "wieku starczego" ? Dżuma. 

4 lekcja - Religia

Początkowo siedzieliśmy na dworze. Patrycja nie umie trafić shurikenem w drewnianą donicę. Sierota. 
A Ksiądz sobie rozciął palec. Nie ogarniam w jaki sposób, bo ten shuriken jest tępy po prostu i nie da się nim pociąć. ( Sprawdzone.) 

Przenieśliśmy się z całą "lekcją" na  świetlicę, bo na zewnątrz było zimno ponoć. Pff, mi w koszuli nie było zimno, inni siedzieli w kurtkach :-D.
Eunika poruszała tematy w jakiś sposób powiązane z wiarą. 
I pytanie : Jaki związek mają czekoladowe zające z Wielkanocą? 
Nie wiem dlaczego ale od razu przypomniało mi się - Niekryty Krytyk  ;-)

5, 6  lekcja - Polski

Nie pamiętam co się działo na lekcji :-D No więc..

W autobusie 
Ja <do Ani> : Wesołych świąt i takie tam
Ania: A , właśnie..Dowiedz się co z kręgami!
Yyy..mleko? Nie ogarniam, w jaki sposób powiązane są ze sobą "wesołe święta" i kręgi? ;-) 

Po powrocie do domu posprzątałam kuchnię i.. poszłam spać. Do godziny 18.
Później obejrzałam 21 odcinek Death Note i trochę czasu spędziłam przed komputerem.
I nic ciekawego nie robiłam. Chyba. 

wtorek, 3 kwietnia 2012

3 kwietnia - wtorek

http://kwejk.pl/obrazek/1064814/musz%C4%99,siku.html
Cel : Wstać, przeżyć, iść spać. Ewentualnie coś zjeść, ale to nie jest konieczne.

Pierwsza pozytywna wiadomość z rana : nie muszę ubierać Darii bo ma wolne. Juhu.

Druga pozytywna wiadomość : Nie ma angielskiego. Czyli mam 4 lekcje. Juhu.
(Zarażam optymizmem, wiem.)

1 lekcja - Polski

Dzisiaj napiszemy.. list motywacyjny. Ej, a w poniedziałek nie robiliśmy tego samego?  Może.

Oliwia oddała usprawiedliwienie. Z powodu " niepojechania na wycieczkę "
:-)

2 lekcja - Fizyka

Izolatory, przewodniki...

Robimy ćwiczenie polegające na wybraniu izolatorów.
No to mamy szkło i coś jeszcze. Jednej rzeczy brakuje.
Patrycja : Grafit nie jest!
Filip: A pokopał Cię kiedyś ołówek?!
Btw. Grafit to przewodnik. Czyli kopie ( wg. logiki Filipa)

Ania : Ej, to jak w końcu ? Izolatory przewodzą prąd, czy nie ?
xD I ona chce mieć 5. Marne szanse.

Pan tłumaczy nam jak zrobić zadania.
Pierwszy przykład mamy.
Ktoś z klasy twierdzi ,że jest źle.
Pan: ( po przeanalizowaniu .chyba . ) No bo wy źle myślicie! By tu ma być (...)
Tak, my źle myślimy. My nie myślimy wcale.

3 lekcja - Geografia

Lekcja z klasą 2b. Oglądamy film o Japonii. Już go oglądaliśmy. Ale to lepsze niż lekcja. Prawdę mówiąc nawet ciekawy był. Chociaż... widok zabijanej ryby nie należy do najprzyjemniejszych.

4 lekcja - Matematyka

Siedzieliśmy sami w klasie.

Ja: Magda mnie gwałci...
Magda: Ty nie rozumiesz teorii gwałtu! To było.. macanko !
Dobra, bez komentarza.

Rysowałam shurikenem po płycie z książki od j.niemieckiego. Leżała na ławce.[ Płyta ] Myślę, że i tak nikt jej nie potrzebował :-P

Na przerwie Julka mówiła coś o autyzmie. I o liceum.
A ja nie wiem gdzie pójdę. Jeśli mnie przyjmą to "na Mickiewicza". Co ja pieprze, muszą mnie przyjąć :-)
A jak nie to..to będę zamiatać ulice razem z Anią :-)

5 lekcja - Dodatkowe, aczkolwiek obowiązkowe zajęcia z j.polskiego

Robimy ćwiczenia.
Pani widzi za oknem Patrycję i Eunikę.
Dyskusja o tym, że nasza klasa to "dobry punkt obserwacyjny.
Pani: Ale ja nie stoję w oknie cały czas..
Ja: Nie, wcale..

W autobusie Magda powiedziała, że napisze książkę pt" Rodzina patologiczna".
Raczej " Jak stworzyć patologiczną rodzinę".
Zaczęła wymieniać członków swojej rodziny, nie wiem jakim cudem ale wyszło na to,że jestem alfonsem (?! xD) , a Natalka listonoszem.
Myślę,że wzajemnie ryjemy sobie banię. Skutecznie.

Po powrocie do domu chyba zjadłam obiad składający się z zupki chińskiej. Omnomnom.. Dobra, nie lubię zupek chińskich. Ale jak mam do wyboru nic albo "to", to.. ;-)

Do godziny 17.. spałam.
Wstałam i nie miałam co robić , bo nic nie było zadane xD.

Wieczorem poszłam do Mateusza i razem rzucaliśmy shurikenem w drzwi od garażu. Bałam się, że wpadnie przez jakąś szczelinę i rozwali tacie auto :-P
Ewentualnie można rzucać w bramę od garażu Mateusza, z tymże... ona jest metalowa. Ale co, ja nie dam rady? ;-D

Położyłam się spać ok godziny 22:30. Oho, nie ma tak fajnie, nie zasnę. Opisywać szczegółów nie będę , bo to przykre trochę by było, i obrzydliwe, ale : przez ból brzucha nie umiałam zasnąć. Do północy..
O 02:07 wstałam z powrotem..
Gratuluję sobie samej, dziękuję, dobranoc.

2 kwietnia - poniedziałek

W autobusie mimowolnie słyszałam rozmowę ministrantów ( X, Y, Z). Chodziło o zbliżające się święta i "obrzędy" z nimi związane.
Y: No a X wkopał Z i będzie musiał ściągać buty i skarpetki.
Z: Co ku*** ?! Ja go za *pii..* powieszę !
:-D

1 lekcja - Polski

Pani zawsze udaje się udowodnić, że nic nie potrafimy zrobić dobrze. A może tylko ja mam takie wrażenie.

Mieliśmy za zadanie napisać "motywację " - Prośbę swą motywuję tym, że..  ( chodziło o to, żeby nas przyjęli na dodatkowe zajęcia z angielskiego) . No więc napisałam coś o egzaminie. Źle, niepoprawnie sformułowane. Wkurzyłam się i stwierdziłam, że albo nic nie napiszę, albo napiszę " Prośbę swą motywuję tym, że.. dobrze zapłacę" xD. Ależ ja mam zrytą psychikę..

2 lekcja - Muzyka

Pół lekcji minęło nie wiadomo na czym, jakieś pierdoły.

Tańczymy belgijkę.
To było śmieszne, bo Pan  próbował nas uczyć , ale chyba nigdy tego nie tańczył. :-)
Miał całkiem inne kroki.
Nasze argumenty :
- Ale to  jest źle
- Ksiądz nas inaczej uczył
- i moje "Ale tak cały Kalisz tańczy!" ( no i zostałam wyśmiana. Brawo) ...
później próby udowodnienia, że nasze kroki są właściwe , takie "porównanie z tamtymi" w sumie.
I tak wyszło na to,że tańczyliśmy poprawną ( naszą :-D ) wersję.

Przerwa :
Patrycja : Ty t ą koszulkę zakładasz w poniedziałki..
Ania:Nie, we wtorek ostatnio ją miała..
Najlepiej zrobić kalendarz i zapisywać co i kiedy miałam ubrane..

3 lekcja - Godzina wychowawcza

Nowego wyrazu się nauczyłam. Impertynencja. Sprawdzę jeszcze co to znaczy...
O, to "osoba zachowująca się wobec kogoś arogancko, obraźliwie". Czyżby ktoś taki jak ja ? ;>
( Nie, to na lekcji wbrew pozorom nie było o mnie) 

Przerwa.
"Masz kasę? " "A masz towar?"
:-D
Towar to był shuriken, żeby nie było nieporozumień.. ;-)

Jeszcze nasza ( moja, Bartka, później jeszcze Babusia) wczorajsza rozmowa na facebooku :





Ania Knapisał naBartłomiej D
Towar na jutro. Bez żadnych numerów.
  • Bartłomiej D Nie ma sprawy ;) będzie ok tylko badz sama bez Federalnych bo się kręcą ;D
    Niedziela, 21:44 · 

  • Ania K Tak jak ustalaliśmy - pierwsza przerwa, hol ?
    Niedziela, 21:45 · 

  • Bartłomiej D ok tylko uważaj , żeby Cię nikt nie śledził , bądz ubrana na czarno , nie perfumuj się tak jak ninja
    Niedziela, 21:46 · 

  • Bartłomiej D umyj się bez mydła
    Niedziela, 21:47 ·  ·  1

  • Ania K Będę sama. Bądź czujny.
    Niedziela, 21:47 · 

  • Ania KHahahahah, roz******** system xD Mistrz ! :-D ok, umyję się w deszczówce. Będę niewidzialna . Prawie.
    Niedziela, 21:48 · 

  • Bartłomiej D Ty też nie wpakuj mnie w nic bo nie mam zamiaru oglądać kwadratowego słońca
    Niedziela, 21:48 ·  ·  1

  • Sebastian M haha ,,mam zamiaru oglądać kwadratowego słońca,, prawa autorskie!!! mój tekst :D
    Niedziela, 21:52 ·  ·  1

  • Bartłomiej D wiem ;)
    Niedziela, 21:57 · 

  • Bartłomiej D poślij mnie
    Niedziela, 21:57 ·  ·  1

  • Bartłomiej D ‎;D
    Niedziela, 21:57 · 

  • Sebastian M oj tam dogadamy się :d tak jak zawsze :D haha
    Niedziela, 21:58 · 

  • Ania K Babuś, weź się nie mieszaj w nasz "biznes". Jak coś nie wypali, to "kwadratowe słońce" będziecie oglądać razem :-D
    Niedziela, 22:12 · 

  • Bartłomiej D ‎;)
    Wczoraj o 07:14 · 

  • Sebastian M jasne :D
    Wczoraj o 07:50 · 

  • Ania K Jasne jak kwadratowe słońce? ;>
    17 godz. temu · 

  • Bartłomiej D ta , jak kwadratowe słońce ;)
    17 godz. temu · 

  • Sebastian M no ba :D ^^
    17 godz. temu · 

  • Bartłomiej D ‎;D
    17 godz. temu · 

  • Ania K ‎;-) Transakcja przebiegła pomyślnie. Obie strony nie zawiodły, żadnej policji. Wszystko w porządku. Od dzisiaj wyznaję dewizę : "olej wszystko - zostań ninja"
    17 godz. temu · 

  • Bartłomiej D Popieram ;)
    8 godz. temu · 
4 lekcja - Matematyka

Ankieta o narkotykach. 
Czy brałeś kiedyś narkotyki? - Yyy. Nie.
Jeśli tak to jakie? - A jeśli nie, to mam brać? ;>
( Połowy z wymienionych substancji nie znałam nawet z nazwy. Drugą połowę znałam tylko z nazwy)
Ja jestem inna niż reszta klasy. Bo? Bo uważam, że marihuana jest narkotykiem. (Ale ja jestem infantylna i się nie znam tak w ogóle.) Dobra - jest. Koniec i kropka.

 Przerwa - rozstrzygnięcie konkursu. Nie udało się, życie. Przynajmniej z Patrycją jesteśmy na podobnym poziomie - obie dostałyśmy dyplom za udział. I linijki. Zawsze marzyłam o linijce ;-)
A Agnieszka, która miała chyba wyróżnienie, dostała książkę o savoir - vivre . Teraz będzie wiedziała m.in. .. Jak jeść ryż.. :-D

5 lekcja - EDB

Za sprawdzian mam 3. Poprawić nie można. Mogę się zgłosić do odpowiedzi. Ta, jak dożyję to na 100 % się zgłoszę. Mam 3, 4, 5. Ja nie chce mieć 4 ! Ja nie chcę.. Kuźwa, ja nie chcę tego całego edb. Tylko średnią zaniża ( razem z niemieckim, ale z tym już się pogodziłam :-) )
Dlaczego to nie może być taki przedmiot jak wdż ? Albo zaliczysz,albo nie. Proste. A nie średnia wyciągnięta  z 2 czy 3 ocen, których nie da się poprawić.

6 lekcja - WF

Świetlica :-)
Karolina i Julka leżały obok siebie na ławce. Nie, to nie było normalne. Normalnie też nie wyglądało. Tak właściwie nie wiem co mam o tym sądzić. Ja tam tylko zdjęcia robiłam ;-)

Przerwa. Julka chce otworzyć szafkę, ale zgubiła.. śrubokręt. Ok.. Odkręciła śrubki od szafki moim shurikenem :-D  Można ? Można.

7 lekcja - Zespół

Sieję postrach, generalnie to chcę zostać ninja . ;-)

Praawie już umiem zagrać va bank. Prawie.

Co można zrobić ciekawego po powrocie do domu? Spać. Do 17.
 Później można się denerwować ,że jest za dużo zadane i olać wszystko.

Przeczytałam do końca Rękę Mistrza.
Perse.. o.O Omg, to było straszne. Ale niektóre "pomysły" były wg. mnie lekko dziwne, a nawet śmieszne. Bo żeby zlikwidować PERSE ukrytą pod postacią porcelanowej figurki należy ją.. utopić w słodkiej wodzie?
Nie no, spoko. Niech "śpi".

Nie uczyłam się na historię, nie zrobiłam zadań z fizyki, nie zrobiłam zadania z matmy. Uczyłam się z angielskiego. Tyle.

"To szaleństwo trwa już tyle lat!
Otwórz oczy, weź głęboki wdech!
chcesz szukać Boga to zacznij od siebie!
Bo oni nie wierzą, bo wierzą w cierpienie!"
Hunter

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

1 kwietnia - niedziela

Prima Aprilis. Jeszcze wieczorem napisałam sobie na ręce " Jest 1 kwietnia, wszyscy kłamią". Tak.. żeby nie zapomnieć.
I tak musiałam rano to zmyć (  Msza.. myślę że z popisaną ręką wyglądała bym co najmniej dziwnie) żeby później napisać to z powrotem.

Wyszukane poczucie humoru mojego taty - budzić Mateusza , krzycząc ,że "złomiarze przyjechali po złom" Yyy.. dalej nie ogarniam o co mu chodziło.

Tak więc rano sobie poszłam na mszę. Typowe i normalne jak na niedzielę.

Wracając do domu miałam wielką ochotę zabić Pana, przepraszam, nie pana.. zabić gnoja który nie dość ,że palił, to jeszcze paczkę po fajkach rzucił w krzaki. Wiszące na krzaku opakowanie po papierosach to na prawdę nic przyjemnego do oglądania. A dym który z wiatrem leci w oczy to już po prostu.. Zabić, spalić i ukrzyżować.

Po powrocie do domu najlepszą alternatywą dla spania i grania na komputerze jest.. czytanie książki. Tak, czytałam "Rękę Mistrza". A , wypadało by wspomnieć, że wcześniej przez 2 godziny spałam. Drobny szczegół.


Przyjechała nawet Nicola, ale tylko na chwilę. Właściwie to chyba po to,żeby krzyczeć do mnie przez pół domu "Aniaaa!". :-)

Nikogo na nic  nie nabrałam, nikt mi nie próbował zrobić "kawału".
Mam banalne poczucie humoru. Kiedyś ( jakieś dwa lata temu chyba ) poszłam powiedzieć tacie, że ktoś do niego dzwoni. A tak na prawdę nie dzwonił. Ha ha , ubaw po pachy. Pomijam fakt, że musiał zejść z gołębnika, więc trochę  wredna jestem :-)

 "Ręka Mistrza" - Abyssus abyssum invocat - Jedno potknięcie prowadzi do kolejnego.
Nikt nie zrozumiał powyższego zdania ? Zatem ..przejdźmy dalej.

Obejrzałam 20 odcinek Death Note, naprawdę daawno nie oglądałam. Jeszcze17 odcinków przede mną. Najgorsze przede mną. Nie, nie żeby oglądanie DN było czymś przykrym czy nie fajnym, tylko.,.. L zginie. I to jest przykre.

Wieczorem przepisywałam zeszyty z :  historii ( tabelka na 3 strony.. ), chemii ( powtórka z pierwszej klasy . łatwe jak na razie) i religii ( przykazanie siódme - nie kradnij). Co do religii - mam do zrobienia zadanie. Wypisać konsekwencje kradzieży. Yyy.. A to nie jest tak , że jak się komuś coś zabierze to on po prostu nie będzie tego już miał ? ;-) Ok, ok , cofam się w rozwoju.

"Idąc chodnikiem odliczam kroki, omijam cząstki cudzego życia.
Resztki jedzenia którym nas trują, niedopałki zdeptanych życzeń.
Nadzieje ciągle się rodzą, wspomnienia bolą jak rany,
sny nigdy się nie spełniają, w pustych butelkach poprzewracane!
(...)
Wszystko albo nic niech przeszłość spłonie!
Księżyc ma kolor krwi na betonie!"