Beznadziejny dzień.
Na pocieszenie <dla siebie> mam fajne zdjęcia z Zakopanego. Nie wszystkie nadają się do publikacji ;P
Przeczytałam książkę ("Wtedy lecę wysoko"), ot tak, żeby nie nudzić się na wf. Poświęciłam na to... może trzy godziny? Ciekawe ile czasu spędzę nad "Lalką". I "Potopem". W sumie z lektur do drugiej klasy najbardziej chciałabym przeczytać "Cierpienia młodego Wertera" ( w sumie od dawna się do tego przymierzam, ale jakoś tak głupio było mi pójść i wypożyczyć. A teraz przynajmniej mam pretekst).
Na pocieszenie <dla siebie> mam fajne zdjęcia z Zakopanego. Nie wszystkie nadają się do publikacji ;P
;-)
Nad wodą, pijąc wodę z Lewiatana. Dziwne, co najmniej.
Przeczytałam książkę ("Wtedy lecę wysoko"), ot tak, żeby nie nudzić się na wf. Poświęciłam na to... może trzy godziny? Ciekawe ile czasu spędzę nad "Lalką". I "Potopem". W sumie z lektur do drugiej klasy najbardziej chciałabym przeczytać "Cierpienia młodego Wertera" ( w sumie od dawna się do tego przymierzam, ale jakoś tak głupio było mi pójść i wypożyczyć. A teraz przynajmniej mam pretekst).
Nie zostało pominięte już nic, tylko wciąż nie wiemy jak żyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz