W szklance niestety była niespodzianka w postaci... biedronki. Od dzisiaj jedyne niespodzianki jakie lubię to te "Kinder…"
Biedronki której wczoraj wieczorem nie wywaliłam, nie zabiłam, ani nie zrobiłam miliona innych rzeczy które mogłabym jej zrobić. Mogłam przykładowo pokolorować ją na czarno (jestem tak bardzo zła..)
Nie wiedziałaby, że jest biedronką, nie potrafiłaby się odnaleźć, i prędzej czy później popełniła samobójstwo. Więcej nie będę taka dobra dla istot które mogą mi stanąć na drodze.
No dobra, gdybym tak myślała na serio... to już dawno wymordowałabym
Wychodząc z domu prawie wyglebałam na schodach. Bo kot.
Pieprzone zwierzęta. Gdybym była wredna, pewnie napisałabym, że zwierzęta to ja lubię jeść. Ale tak nie napiszę. Nie wolno tak pisać komuś, kto ma w domu psa, kota, papugę, królika i żółwie. Taty gołębi nie liczę...
Nie wiem dlaczego Karolina tak bardzo lubi zwierzęta. Konkretnie koty. Przecież.. one są straszne. Jak ostatnio zobaczyłam, że jakiś leży w moim łóżku to myślałam, że zejdę na zawał. ( Pierwsze co przyszło mi do głowy, to, że on „zszedł” ). To przykre, ale tata musiał go wynieść, bo sama się bałam…
Ponieważ kiedyś obiecałam Habiel, że wrzucę jej zdjęcia do notki, dziś nadszedł ten dzień. Dzień, w którym dostąpi niewątpliwego zaszczytu.
Nie musisz dziękować, po prostu liż mi buty.
1 lekcja - Polski
Filozofowie greccy. Sokrates na przykład, który "wie, że nic nie wie". Przynajmniej tyle, ja nawet tego nie jestem pewna.
System zniszczył "Zenon z Kition" który popełnił samobójstwo w wieku lat stu. Ha ha, jak on kierował się rozumem ( który "pozwala panować nad emocjami"), to mnie po śmierci beatyfikują.
2 lekcja - Przedsiębiorczość
Żeby zdenerwować tą nauczycielkę trzeba na prawdę niezwykłego wysiłku i starań. Mojej klasie się udało. Jesteśmy niesamowici, aczkolwiek będzie nas to kosztowało kartkówkę na kolejnej lekcji. Nie ma nic za darmo, za bycie wyjątkowym się płaci.
3 lekcja - Matematyka
"Język matematyki" jest dla mnie zbyt skomplikowany.
Problem w tym, że z matematyki nie mogę się przepisać na coś innego, tak jak zamieniłam niemiecki na rosyjski.
4 lekcja - Angielski
Nauczycielka z którą mieliśmy zastępstwo nie wiedziała, że Dawid to nie to samo co Daria.
A to nie jest to samo. Poważnie.
5 lekcja - Chemia
Boję się wzroku* tej nauczycielki.
*w momencie gdy ja mam rozwiązać jakiś przykład. Bo zazwyczaj nie umiem.
Nigdy nie umiem.
Koniec lekcji o 12:15! Tak pięknie :-)
Na autobus do Jakubowic nie mam zamiaru czekać ponad dwóch godzin, dlatego pojadę do Byczyny.
W drodze debata z Julką na temat języka angielskiego. Z pewnością jest potrzebny, w końcu znając go można.. oglądać filmy bez dubbingu?
Tym samym autobusem jechała Paulina. Osoba od której zgarnęłam ochrzan za picie "etergy-świństw", i która dziś potrzebowała pomocy w wyborze jakiegoś. Paulina, staczasz się do mojego poziomu. Współczuję.
Byłyśmy na próbie zespołu :-D Spotkałyśmy Daniela, który widząc jak ktoś "nieumiejętnie" obchodzi się z gitarą ma mord w oczach ;-)
Doszłam do wniosku, że nie pamiętam podstawowych chwytów na gitarę.
To chyba przykre...
Są chwile w których chcesz być sam, nieważne ilu naokoło ludzi.
Tylko ty i twój własny świat, bo ten realny czasem chcesz opuścić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz