wtorek, 15 stycznia 2013

16 stycznia - środa

Znowu trzeba będzie zmienić dźwięk budzika :( Jak po raz n słyszę tą piosenkę, to mam ochotę wziąć nóż i iść wybić połowę populacji Jakubowic. Z 16 osób, jak nic! A jeszcze przed świętami ją lubiłam...
( No dobra, tu mieszka więcej ludzi ;-) ; nauczyłam się liczyć do szesnastu i chciałam się pochwalić. )

Chyba ściągnę tego Justina Biebera...

1 lekcja - wolne, nie ma angielskiego :-D, u Steni.

Że niby my zadań z matmy nie odrabiamy?! Odrabiamy. Tylko ciężko robić coś czego się nie rozumie :-)
Julka próbowała mi coś wytłumaczyć (czytaj: rozwiązywała przykład w moim zeszycie), a ja jak zwykle przyjęłam to na wiarę :-D Ufam, że było dobrze ;-)

2 lekcja - Edb

Ola pokazywała nam co zrobić, gdy jest się świadkiem wypadku. Aby zawiadomić innych kierowców o potencjalnym niebezpieczeństwie należy machać rękami. Tak samo jak ona!

Przez resztę lekcji opowiadała mi o historiach z życia wziętych. Nie koniecznie jej życia.

3 lekcja - Wok

Asfalt ma leżeć.
Nie, to nie ja powiedziałam.
Tak, to było o murzynach.

Tak poza tym - Tyle słońca w całym mieście, nie widziałeś tego jeszcze, popaaaaacz! ♥

4 lekcja - Matematyka

Zastępstwo za historię. To miał być dzień bez matmy! Ale żal :(

Powtórzenie przed sprawdzianem. Wydaje mi się, że większość klasy nic nie umie ( nie jestem sama).

5 lekcja - Informatyka

Ania się nudzi, wchodzi na bloga, później na kwejka, później na pocztę, później na facebooka.. Na koniec pięć razy sprawdza czy się wylogowała, bo nie chce dostać karniaka :-D

Relacja z lekcji: "Pół klasy gra w CS`a. Chyba trzeba będzie ogarnąć tą strzelankę,  bo trochę mi się nudzi.:-D" O!

Przerwa. Stoję pod 10, idzie Ola
O: Co, na modlitwę ?
J: Tak, idę się modlić :-)
O: A ja idę do swojego kościoła! :D
Debil :-D

6 lekcja - Rosyjski

+ za aktywność był tak blisko.. Niestety, życie jest ciężkie i niesprawiedliwe ;-) Ale przynajmniej mam świadomość, że dobrze odrobiłam wszystkie zadania :-)

To jest już koniec, nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść w pizdu. ( Czytaj: na palarnię*, a później.. później serio w pizdu :-) )
* nie, ja nie palę. Mam to na czerwono napisać? Najbardziej rozbraja mnie "podchwytliwe" pytanie pytanie czy jaram.
Odpowiedź: Nie palę. ;-)

Poszłyśmy z Olą na wycieczkę krajoznawczą po Kluczborku. Znam historię całego jej życia. Prawie całego ;-P

W pewnym momencie:
O: (...) No i ona taka miła była, to było urocze.. O, patrz, murzyn!
xD

 Czekamy razem z Asią i Anią na autobus. Spóźnił się 20 minut ( w tym czasie zdąrzyłam przypomnieć sobie wszystkie znane mi wulgaryzmy), co więcej - przyczepił się do nas "Pan Kaziu" ( taki menel ). W autobusie przez całą drogę do mnie nawijał ( Ku*wa, dlaczego ja?! ), ale miałam słuchawki. I jakieś 30h muzyki na telefonie xD


Patrzę na librusa, i.. Jeżeli ta 6 z religii to nie jest pomyłka, to mam średnią 4.5 ! Czujesz to, trzy tróje i.. ?! :-D Zajefajnie :-)

Tylko -6 pkt, za godziny które trzy razy usprawiedliwiałam.. Hm.. Bez komentarza :-)



Dwa razy zdążyłam napisać o ciemnoskórych ludziach. Hm.. Dobijamy do trzech i kończymy imprezę, matma czeka. :-)

 Na randce chłopak do dziewczyny:
- Twój tata musi być złodziejem
- Dlaczego? Bo ukradł gwiazdy niebu i zrobił z nich moje oczy?
- Nie. Bo jesteś czarna.




Takim chcę być... ;-)

3 komentarze:

  1. wszystko spoko prócz tego, że jarać mi się chce. :D

    OdpowiedzUsuń