czwartek, 3 stycznia 2013

3 stycznia - yy.. czwartek?

Plany na dziś:
- nauczyć się na angielski
- nauczyć się na fizykę
- hahaha, żartowałam :-D

Później ( czytaj: jak przestanie padać -.-`) mam zamiar gdzieś ( czytaj: w stronę Skałąg) pójść.
Wczoraj tata postanowił mnie uszczęśliwić ( trochę na siłę) dając mi kije do nordic walking. Dostałam jeszcze odblaskową kamizelkę, żeby przypadkiem mnie coś nie rozjechało. Czołg na przykład. Pf ;-)

Jak zobaczysz debila z kijami i w oczojebnej kamizelce, to znaczy, że ja. :D 

Edit: Chyba nigdzie nie pójdę :( Ja się tak nie bawię...






Uśmiech pośród łez; 
uciekłem ze szpitala, świat nie widzi mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz