
Ja się pytam.. Co tak mało osób na pasterce? Rozumiem, Święta last minute na Polsacie fajna rzecz, ale ludzie, bez przesady.
No chyba, że ktoś wolał obejrzeć transmisję z pasterki z Watykanu, w sumie ciekawa sprawa... ;-)
Jest jeszcze trzecia opcja - tzw. alko pasterka. Na razie nie wiem dokładnie na czym ona polega, ponieważ nie skorzystałam z zaproszenia ( sorry, Gorzów zbyt daleko xD ), ale mam nadzieję, że Ola wszystko mi opowie ;-D
Święta, święta.. Wigilię przeżyłam, dobrze jest :-)
Gorzej będzie z Sylwestrem, ale mam już kreatywny plan - idę spać. A, uprzedzam - jak mi się ktoś zacznie chwalić jak to on cudownie nie spędził tego zasranego dnia (w zasadzie nocy), to mu po prostu.. (napisałabym co zrobię, ale u spowiedzi byłam.. ) domyśl się.
Żeby było trochę mniej depresyjnie niż zwykle, opiszę te pozytywne strony świąt. Czyli prezenty, muhahaha (ale się ze mnie płytka istota zrobiła, tragedia ).
To zaczynamy zabawę w chwalenie się ;-) Mam nową koszulkę z Batmanem, i jestem z niej dumna :3
I jeszcze w taką fajną tubę była zapakowana, na na ;-)
Mistrz drugiego planu - poduszka i czarna poszewka które również dostałam ;-)
Dobra, jednak jestem kretynem. Cóż, nic już na to nie poradzę, można się tylko modlić ;-D
FaceBook - prawie wyszło. Trening czyni mistrza, czyli jeszcze kilkadziesiąt sweet foci, i będzie lepiej :-)
Niekryty już prawie przeczytany, 13 rzeczy.. zostawiłam na później ;-)
Oczywiście wcześniej była jeszcze wigilia klasowa.. Zawsze mi się wydawało, że żel pod prysznic to się komuś kupuje, jak się go nie lubi...:-D Może i Ania mnie nie lubi, nie wiem, bywa; ja sobie będę to tłumaczyć tym, że rozmawiając z nią ostatni wspominałam o tym, że chciałam coś takiego kupić Kasi (kupowałam jej prezent na "klasowe mikołajki"), ale to jednak dziwnie by wyglądało ( dlatego kupiłam książkę).
Było minęło, nie wracajmy do tego, zapomnijmy :D
:-D
Heheszki. Uwielbiam Karolinę, taki tam fryzjer z mat-infu <3
I B pany! :-D
Co my tu jeszcze mamy.. Robiąc prezent samej sobie kupiłam "Wszystko co kocham" oraz "Salę samobójców" (idealne na święta, prawda?) No i książkę dla Darii ( widząc ją w sklepie doszłam do wniosku, że młoda będzie sikać ze szczęścia. Takiej szansy nie mogłam zaprzepaścić ;-) )
Filmy, książkę i.. jedną krechę poproszę ;-D
Jutro też jest dzień.
W zasadzie to dzisiaj też jest dzień, ja za osiem godzin idę do kościoła.. Nie ma głupich, idę spać ;-)
Możesz mnie nie lubić, ale musisz znieść.




alko-pasterka - idziesz obojętnie gdzie, daleko od kościoła i pojesz co masz pod ręką. my preferowaliśmy winiacze, ale nie tanie jabole. w sumie za 3 wina zapłaciliśmy 44 zł. i wyszło nas po winiaczu na głowę, bo 6 osób było, 3 osoby nie piły. jak już wypiliśmy to jedna koleżanka po drodze weszła do domu, reszta poszła do kościoła! staliśmy obok wejścia głównego, wbiliśmy mniej więcej na ojcze nasz. później ja, kuzynka i koleżanka szłyśmy do komunii. z tym, że one nie piły, a ja tak :D po komunii poszłyśmy zapalić. next stanie pod kościołem, obserwowanie ludzi z niego wychodzących i składanie życzeń komu popadnie. skończyła się msza i pognałam do domu z koleżanką i kolegą ministrantem napotkanym po drodze. ps. charakterystyczną cechą alko-pasterki są uwalone buty. w tamtym roku dostałam opiernicz za brudne buty, w tym również. ;D
OdpowiedzUsuńpijesz*
UsuńUhu, na bogato poszliście, burżuazja :D
UsuńAle tą komunię jednak mogłaś sobie darować, tak moim zdaniem ;-)
Jedyną wadą tej "pasterki" jest to, co w Waszym mniemaniu najważniejsze, czytaj. alko :-D Reszta prawie spoko ;-)
wiesz co, to nie było najważniejsze. wg mnie najważniejsze było to, że przed spożyciem podzieliliśmy się wszyscy opłatkiem, pośpiewaliśmy razem kolędy, zintegrowaliśmy się. a alko to tak dla dekoracji było w sumie ;d
UsuńOpłatek miałam na wigilii, także tej klasowej; a kolędy na pasterce w kościele. Więcej mi do szczęścia (ani do "dekoracji") nie potrzebne :-D
Usuńprześliczne włosy *.*
OdpowiedzUsuńjak na nie patrzę, aż mi przykro ,że ścięłam moje :<
---
http://my-retro-world.blogspot.com
Moje włosy to chyba jedyna "normalna" rzecz jaką posiadam :-D
UsuńDzięki ;-))